Widzew wciąż szuka nowego napastnika

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzew wciąż szuka nowego napastnika - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaOd wtorku trenerzy Widzewa testują napastnika z Hiszpanii. Ale to jeszcze nie koniec poszukiwań. Daniel Villanueva ma być testowany do soboty. Później trenerzy podejmą decyzję, czy zaproponować mu kontrakt, czy nie. 23-latek nie imponuje warunkami fizycznymi, bo mierzy tylko 170 cm wzrostu.

Od wtorku trenerzy Widzewa testują napastnika z Hiszpanii. Ale to jeszcze nie koniec poszukiwań.

Daniel Villanueva ma być testowany do soboty. Później trenerzy podejmą decyzję, czy zaproponować mu kontrakt, czy nie. 23-latek nie imponuje warunkami fizycznymi, bo mierzy tylko 170 cm wzrostu. W swojej karierze - w drużynach Villareal (ale w pierwszej nie grał) i Recreativo Granada z trzeciej ligi - nie strzelał za dużo goli. Do tego przez półtora roku miał problemy ze zdrowiem. Ale w Widzewie słyszeli, że Villanueva ma spore umiejętności i potencjał, dlatego postanowili go sprawdzić. Nie jest to jednak chyba typ piłkarza, jakiego Widzew szuka.

Widzew potrzebuje „dziewiątki”

A chodzi o środkowego napastnika, typową „dziewiątkę”, najlepiej gracza wysokiego i silnego, który nie dałby się przestawiać pierwszoligowym obrońcom. O kogoś w typie… Marcina Robaka. W kadrze Widzewa ze środkowych napastników są Paweł Tomczyk, Karol Czubak i Bartosz Guzdek, ale do gry w pierwszym składzie nadaje się w tej chwili tylko ten pierwszy. Czubak dopiero wznowił treningi po kontuzji i jeszcze potrzebuje co najmniej trzech tygodni, by wrócić na ligowe boisko. Z kolei Guzdek to 19-latek, przed którym jeszcze sporo nauki.

Trzeba też pamiętać, że Tomczyk ma problemy ze skutecznością i to spore. Wiosną zawodził, w pierwszym meczu nowego sezonu też zmarnował dwie dobre okazje. W Widzewie zdają sobie sprawę, że problem jest. Dobry występ i efektowana wygrana na inaugurację Fortuna 1. Ligi z Sandecją Nowy Sącz dała też działaczom do myślenia - pomyśleli, że warto jeszcze wzmocnić zespół na tak ważnej pozycji, bo może się okazać, że jednak warto bić się o awans, bo zespół jest na tyle silny. I dlatego - jak dowiedział się „Łódzki sport” - Widzew wciąż szuka nowego napastnika i nie chodzi tylko o Villanunuevę, chociaż i w stronę Półwyspu Iberyjskiego patrzą działacze z al. Piłsudskiego. Okno transferowe otwarte jest do 31 sierpnia, ale po tym okresie oczywiście będzie można ściągać piłkarzy bez kontraktów. Zresztą właśnie takich graczy szukają w Widzewie - bez odstępnego. Działacze nie chcą zresztą czekać tak długo, tylko znaleźć i zakontraktować nowego napastnika jak najszybciej.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo