Widzew zmieni plany transferowe? Czy na Piłsudskiego trafi jeszcze jeden napastnik?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzew zmieni plany transferowe? Czy na Piłsudskiego trafi jeszcze jeden napastnik? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaMontini zawodzi w Widzewie Już niespełna dwa tygodnie temu przewidywaliśmy, że włoski napastnik może niebawem pożegnać się z Widzewem, bo jego przygoda przy al. Piłsudskiego od początku nie układała się najlepiej. Najpierw włoski piłkarz był nieprzygotowany, potem przegrywał rywalizację z Bartoszem Guzdkiem i Bartłomiejem Pawłowskim, następnie leczył kontuzję, a teraz – na początku nowego sezonu – spadł w hierarchii napastników dopiero na trzecie miejsce. Wydaje się jednak, ze Montini tak naprawdę nie dostał szansy w Widzewie. Od sierpnia ubiegłego roku zagrał tylko w 10 meczach Fortuna 1 Ligi (2 gole) i dwóch Fortuna Pucharze Polski (1 gol). Żaden z tych występów nie był jednak pełny, a tylko pięć razy Montini wychodził w pierwszym składzie.

Montini zawodzi w Widzewie

Już niespełna dwa tygodnie temu przewidywaliśmy, że włoski napastnik może niebawem pożegnać się z Widzewem, bo jego przygoda przy al. Piłsudskiego od początku nie układała się najlepiej.

Najpierw włoski piłkarz był nieprzygotowany, potem przegrywał rywalizację z Bartoszem Guzdkiem i Bartłomiejem Pawłowskim, następnie leczył kontuzję, a teraz – na początku nowego sezonu – spadł w hierarchii napastników dopiero na trzecie miejsce.

Wydaje się jednak, ze Montini tak naprawdę nie dostał szansy w Widzewie. Od sierpnia ubiegłego roku zagrał tylko w 10 meczach Fortuna 1 Ligi (2 gole) i dwóch Fortuna Pucharze Polski (1 gol). Żaden z tych występów nie był jednak pełny, a tylko pięć razy Montini wychodził w pierwszym składzie. I prawdopodobnie już więcej szans nie dostanie.

Zastępstwo za Montiniego potrzebne od zaraz

O tym, że odejście Montiniego z Widzewa jest już niemal przesądzone, poinformował w poniedziałek „Fakt”, który donosi, że włoski napastnik w ostatnim czasie kilka razy zachował się nieprofesjonalnie, co może być powodem decyzji władz klubu o rozstaniu z piłkarzem. Jedna z takich sytuacji miała miejsce, gdy Widzew przebywał w Szczecinie. W niedzielę rano, przed meczem z Pogonią, w mediach społecznościowych opublikował zdjęcie, jak pije sok w Starbucksie na Piotrkowskiej. W tym czasie jego koledzy przygotowywali się do inauguracyjnego meczu w PKO Ekstraklasie.

Rozwiązanie kontraktu z włoskim napastnikiem nie będzie jednak na rękę Widzewowi, bo to oznaczać będzie, że do klubu trzeba będzie sprowadzić jeszcze jednego napastnika. Tym bardziej, że coraz bardziej prawdopodobne jest to, że w kolejnych meczach trener Niedźwiedź postawi na Pawłowskiego i Sancheza od pierwszej minuty. W kadrze łódzkiego zespołu próżno szukać kolejnego napastnika. Do tego trzeba pamiętać, że piłka nożna to sport kontaktowy i kontuzji w niej nie brakuje. Oczywiście wszystkim zawodnikom życzymy zdrowia, ale w przypadku jakiegoś urazu jednego z dwóch dostępnych napastników, sytuacja kadrowa w ataku Widzewa zrobi się bardzo trudna.

Jednocześnie trwają prace nad ściągnięciem do klubu jeszcze jednego pomocnika, który wzmocniłby rywalizację w drugiej linii Widzewa. Ciekawe, czy w związku z ewentualną pilną potrzebą zakontraktowania nowego napastnika, kupno pomocnika nie zostanie poniekąd zepchnięte na dalszy plan.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo