Wielki powrót do Widzewa. Już w poniedziałek...

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wielki powrót do Widzewa. Już w poniedziałek... - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaAndrzej Woźniak od poniedziałku będzie trenował bramkarzy Widzewa. Jeszcze w ubiegłym roku pracował w reprezentacji Polski. Woźniak jest jedną z legend Widzewa. Trafił do niego w 1984 roku z Górnika Konin. Ale na prawdziwy debiut musiał czekać dziesięć lat, po drodze zaliczając Orła Łódź, GKS Bełchatów i ŁKS.

Andrzej Woźniak od poniedziałku będzie trenował bramkarzy Widzewa. Jeszcze w ubiegłym roku pracował w reprezentacji Polski.

Woźniak jest jedną z legend Widzewa. Trafił do niego w 1984 roku z Górnika Konin. Ale na prawdziwy debiut musiał czekać dziesięć lat, po drodze zaliczając Orła Łódź, GKS Bełchatów i ŁKS. W 1996 roku zdobył z drużyną mistrzostwo Polski, po czym został sprzedany do FC Porto. Wrócił w 2000 roku, ale na krótko, bowiem rok później zakończył karierę i zaczął pracę jako trener bramkarzy. 20 razy zagrał w reprezentacji Polski, a do historii przeszedł po meczu z Francją w Paryżu (1:1) w 1995 roku, gdy obronił rzut karny.

Odchodzi i wraca

Jest to już czwarte podejście Woźniaka do Widzewa. Wraca po blisko trzech latach, kiedy odpowiadał za szkolenie bramkarzy w reprezentacji Polski. Pracował w Wojciechem Szczęsnym, Łukaszem Fabiańskim czy Łukaszem Skorupskim. - Mało mówił, dużo robił - tak Woźniaka charakteryzuje Zbigniew Boniek.

Dotąd bramkarzy przy al. Piłsudskiego szkolił Mariusz Jabłoński. Jak jednak pisaliśmy w "Łódzkim Sporcie", w klubie nie byli zadowoleni z jego pracy, więc złożyli ofertę Zbigniewowi Małkowskiemu. I zapewne zostałby wszedłby on do sztabu Widzewa, gdyby nie zwolnienie Jerzego Brzęczka z funkcji selekcjonera reprezentacji.

Dwóch bramkarzy w Widzewie

Paulo Sousa, następca Brzęczka, zmienił cały sztab, z czego skorzystał Widzew, proponując wolnemu już Woźniakowi pracę. Problemem była nierozwiązana umowa z PZPN, jednak związek poszedł Woźniakowi na rękę, dzięki czemu od 1 lutego może zając się widzewskimi bramkarzami.

Na razie ma pod opieką dwóch - Miłosza Mleczkę i Konrada Reszkę. Trzeci - Wojciech Pawłowski - z przyczyn dyscyplinarnych został przesunięty do rezerw. Jej szansa, że uda się sfinalizować wypożyczenie z Wisły Płock Jakuba Wrąbla.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo