Reklama
Reklama
Reklama

Wielkie marzenie Witolda Skrzydlewskiego: „Chciałbym dożyć tego, by było jak na Widzewie”

Czas 2 min czytania
Wielkie marzenie Witolda Skrzydlewskiego: „Chciałbym dożyć tego, by było jak na Widzewie”

Witold Skrzydlewski (fot. KŻ Orzeł Łódź)

Trwa kompletowanie składu zespołu H. Skrzydlewska Orzeł Łódź na sezon 2023. Żużlowcy, którzy w przyszłym roku będą reprezentowali barwy łódzkiej drużyny mają sprawić, że na meczach na stadionie przy ul. 6 Sierpnia będą pojawiały się tłumy kibiców.
Reklama

Kolejni żużlowcy zaprezentowani

W środowy poranek łódzki klub zaprezentował dwóch kolejnych zawodników, którzy podpisali kontrakty z Orłem. To Jakub Jamróg i Mateusz Tonder.

Reklama

– Cieszę się bardzo, że wróciłem do Orła po sześciu latach. Budowany jest fajny skład, jest dobry trener, którego już trochę znam. Chcemy tu stworzyć świetne widowisko dla kibiców, a żeby to zrobić, przyda się wynik sportowy, o co będziemy na pewno walczyć – powiedział Jamróg.

Zadowolenia z pozyskania dwóch wspomnianych żużlowców nie krył nowy trener Orła, Marek Cieślak, który miał już okazję pracować z oboma zawodnikami.

Reklama

– To moi byli zawodnicy. Mateusz zdawał licencję, gdy byłem trenerem w Zielonej Górze, a Kuba to mistrz Polski z Unią Tarnów z 2012 roku. Fajnie, że chłopaki do nas dołączyli. Są już Gapiński i Iversen. Mamy wspólną historię, pełne zaufanie do siebie. Będziemy się starali, by Orzeł fruwał wysoko – zapewnił trener Cieślak.

CZYTAJ TAKŻE >>> Czy stadion Orła doczeka się brandingu? Problemem mogą być pieniądze

Skrzydlewski chce zapełnić trybuny

W Orle o awansie do PGE Ekstraligi nikt głośno nie mówi, ale wiadomo, że jest to jedno z marzeń prezesa Skrzydlewskiego. Honorowy prezes KŻ Orzeł Łódź odważniej natomiast wypowiada się na temat innego z celów na nadchodzący sezon. Mowa o przyciąganiu na trybuny większej liczby kibiców, niż w poprzednim sezonie.

Budujemy skład i chcemy walczyć. Jaki będzie wynik? To zależy od wielu czynników: od tego czy będzie zdrowie, czy nie wydarzy się nic przykrego, bo to przecież sport urazowy – mówił Skrzydlewski. – Najważniejsze, byśmy zrobili widowiska, żeby ten stadion się zapełniał. Chciałbym dożyć tego, by było jak na Widzewie. Pełny stadion – podkreślił.

Reklama

Ważne w tym kontekście będą ceny biletów, które w poprzednim sezonie odstraszały sporą grupę fanów czarnego sportu w Łodzi. Cennika na przyszły rok jeszcze nie znamy, ale ostatni Mecz Narodów pokazał, że ludzi chcących przeżywać żużlowe emocje w Łodzi nie brakuje. Potencjał kibicowski w mieście jest. Trzeba go teraz umiejętnie wykorzystać.

CZYTAJ TAKŻE >>> MAKiS dotrzymuje słowa. Prace na stadionie Orła nabrały tempa

Żużel

Orzeł ŁódźWitold Skrzydlewski

Dodaj komentarz

Reklama