Właściciel ŁKS-u: "Poważny inwestor widzi potencjał w klubie"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Właściciel ŁKS-u: "Poważny inwestor widzi potencjał w klubie" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaTomasz Salski, właściciel większościowy ŁKS-u odpowiadał na pytania kibiców. Fani klubu z al. Unii pytali, czy są podmioty chętne zainwestować w dwukrotnych mistrzów Polski. - Jeden poważny inwestor widzi potencjał w ŁKS-ie.

Tomasz Salski, właściciel większościowy ŁKS-u odpowiadał na pytania kibiców. Fani klubu z al. Unii pytali, czy są podmioty chętne zainwestować w dwukrotnych mistrzów Polski. - Jeden poważny inwestor widzi potencjał w ŁKS-ie. Prowadzimy kilka innych rozmów, ale mam wrażenie, że im gorzej w naszym klubie, tym bardziej aktywni są chętni na klub. Nie do końca wierzę w ich szczerze zamiary, bo żaden z nich nie był w stanie pokazać potencjału, o którym mówi - powiedział Salski. - W czerwcu będziemy gościć w Łodzi dwie grupy zainteresowane współpracą. Szczególnie aktywna jest ta z Polski. Wydaje mi się, że podmiot z naszego kraju niedługo dołączy do ŁKS-u. - wyjaśnił były prezes łodzian.

Ełkaesiacy muszą uzbroić się w cierpliwość. - Mogę powiedzieć jakie priorytety mamy na dwa lata, bo tak podpisaliśmy umowę z dyrektorem sportowym. Chciałbym żeby klub odzyskał płynność finansową i spokój, oraz zbudował drużynę, która powalczy skutecznie o awans - powiedział właściciel ŁKS-u. Pojawiły się pogłoski, że w łódzki klub chcą zainwestować firmy Ptak i Atlas, które już dawniej sponsorowały drużynę. - W obu podmiotach znam osoby, które mogą decydować o wydatkach. Były pierwsze próby zainteresowania obu z nich, ale nie spotkały się z odpowiednim przyjęciem. Te podmioty raczej nie chcą inwestować w piłkę - rozwiał wątpliwości szef ŁKS-u. - Przy ewentualnej sprzedaży nie będę wnioskował o zwrot pożyczek, bo one są zamieniane w kapitał. Przez problemy finansowe ja też musiałem się dodatkowo zaangażować. W tym momencie procedowany jest jedenasty milion, który dołożyliśmy - powiedział Salski.

Skąd się wzięły problemy ŁKS-u?

Kibice zastanawiali się, dlaczego akcjonariusze nie dofinansowali klubu wcześniej, skoro mają zamiar to zrobić po sezonie. - Nie zawsze jesteśmy jednomyślni. Skład i proporcje akcjonariatu są powszechnie znane. Problemy finansowe wynikały z tego, że podpisując zimą poprzedniego sezonu ważne kontrakty, zawodnicy mieli wprowadzić nas do ekstraklasy. W okienku letnim podpisaliśmy umowy mając przekonanie, że zawodnicy, którzy zawiedli w roku 2021 od nas odejdą. Liczebność i kontrakty kluczowych zawodników doprowadziły do sytuacji, w której jesteśmy - wyjaśnił Salski.

Kibice obawiają się o dalsze funkcjonowanie klubu. - Nie ma zagrożenia, że klub przestanie istnieć, chociaż nadal mamy problemy z płynnością finansową. Udało nam się spłacić wszystkie zaległości transferowe, przez które niektórzy spekulowali czy dostaniemy licencję - uspokoił fanów Salski.

fot: ŁKS

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo