Wojciech Pawłowski w rezerwach Widzewa, bo obraził trenera

Reklama

Czas < 1 min czytania

Widzew poinformował o przesunięciu do rezerw bramkarza Wojciecha Pawłowskiego.

„Decyzją zarządu klubu i sztabu szkoleniowego bramkarz Wojciech Pawłowski został przesunięty do zespołu rezerw Widzewa Łódź” – taki lakoniczny komunikat pojawił się na stronie internetowej Widzewa. Co spowodowało, że 28-letni zawodnik popadł w niełaskę?

Reklama

Na liście transferowej

Pawłowski przyszedł do Widzewa przed poprzednim sezonem. Po kilku meczach w roli rezerwowego dostał szansę i aż do końca rozgrywek drugoligowych był pierwszym bramkarzem. Jako nr 1 w widzewskiej bramce zaczął też nowy sezon, jednak nie spisywał się najlepiej i po pozyskaniu Miłosza Mleczki usiadł na ławce rezerwowych.

Po rundzie jesiennej dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu, jednak chętnych nie było, mimo że jego menedżer wysłał oferty do wielu drużyn w I lidze. Nie grał w zimowych sparingach. Według nieoficjalnych informacji, powodem były względy dyscyplinarne. Miarka przebrała się w poniedziałek, kiedy Pawłowski – według naszej wiedzy – nieładnie zachował się wobec trenera Enkeleida Dobiego . Konsekwencją było przesunięcie do rezerw.

Reklama

Widzew ma następcę

Decyzja zarządu i trenera była o tyle łatwiejsza, że bardzo blisko przejścia do Widzewa jest Jakub Wrąbel z Wisły Płock. 24-letni bramkarz ma zostać wypożyczony do końca sezonu, a klub z ekstraklasy zobowiązał się nawet płacić część jego wynagrodzenia. Co będzie dalej z Pawłowskim? Na razie nie wiadomo. Jego kontrakt kończy się w połowie 2022 roku.

Fot. Marian Zubrzycki

Reklama

Piłka nożna

piłka nożnaWidzew ŁódźWojciech Pawłowski

Reklama

Dodaj komentarz