Wpadka PGE Skry Bełchatów. Przegrała z beniaminkiem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wpadka PGE Skry Bełchatów. Przegrała z beniaminkiem - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
SiatkówkaDrugi raz w tym sezonie PGE Skra Bełchatów prowadziła 2:0 w setach i zeszła z boiska pokonana. Dwa tygodnie temu PGE Skra grała z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Zaczęła świetnie, bo od wygrania dwóch pierwszych setów, by trzy kolejne przegrać. Można to jednak zrozumieć, bo rywal jest bardzo silny . Ale taka sytuacja w spotkaniu z LUK Lublin, beniaminkiem PlusLigi, nie miała prawa się powtórzyć.

Drugi raz w tym sezonie PGE Skra Bełchatów prowadziła 2:0 w setach i zeszła z boiska pokonana.

Dwa tygodnie temu PGE Skra grała z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Zaczęła świetnie, bo od wygrania dwóch pierwszych setów, by trzy kolejne przegrać. Można to jednak zrozumieć, bo rywal jest bardzo silny . Ale taka sytuacja w spotkaniu z LUK Lublin, beniaminkiem PlusLigi, nie miała prawa się powtórzyć. A jednak...

Bełchatowianie w pierwszym secie wręcz zmiażdżyli zespół z Lublina. Bardzo dobrze serwowali, nie mylili się w ataku. Wydawało się, że mecz będzie krótki i to mimo braku Dicka Kooya, lidera drużyny, który był oszczędzany. Zastępujący go Robert Taht spisywał się doskonale, będąc najskuteczniejszym siatkarzem PGE Skry.

Ostrzeżenie przyszło w drugiej partii, kiedy ambitni i dobrze serwujący goście dominowali. Wydawało się, że wyrównają, kiedy w końcówce Slobodan Kovac zrobił podwójną zmianę. Gdy się kończyła, PGE Skra przegrywała 22:24 i na zagrywkę poszedł Damian Schulz. Rezerwowy atakujący wcześniej nie skończył ataku bez bloku, jednak odrobił to z nawiązką, posyłając trzy asy i wyprowadzając PGE Skrę na prowadzenie, którego nie wypuściła.

Później jednak zaczął się dramat. Siatkarze LUK-u bardzo dobrze serwowali, a bełchatowianie nie potrafili zatrzymać w ataku swoich byłych zawodników: Wojciecha Włodarczyka i Bartosza Filipiaka. Goście wygrali trzecią partię, w czwartej rozbili PGE Skrę, której nie pomogło wejście Kooya. W tie-breaku lubinianie też dominowali i sprawili największą sensację w tym sezonie PlusLigi. A PGE Skra musi znaleźć znaczenie słowa: stabilizacja, bo na razie gra w dużą kratkę.

PGE Skra Bełchatów - LUK Lublin 2:3

Sety: 25:16, 26:24, 22:25, 18:25, 12:15

PGE Skra: Łomacz 1, Ebadipour 10, Bieniek 10, Atanasijević 17, Taht 22, Kłos 10, Piechocki (libero) oraz Schulz 4, Mitić 1, Kooy 1

LUK: Pająk 6, Włodarczyk 18, Nowakowski 10, Filipiak 19, Wachnik 13, Sobala 4, Watten (libero) oraz Gregorowicz (libero), Peszko

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo