Wszedł do bramki i uratował ŁKS-owi punkt. Nieoczekiwany debiut Aleksandra Bobka

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wszedł do bramki i uratował ŁKS-owi punkt. Nieoczekiwany debiut Aleksandra Bobka - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaAleksander Bobek zadebiutował w rozgrywkach Fortuna 1 Ligi. ŁKS zremisował z Podbeskidziem, ale młody bramkarz radził sobie świetnie. W pierwszej połowie obronił dwa, niezwykle groźne strzały Krzysztofa Drzazgi i Kamila Bilińskiego. Można powiedzieć, że jego doskonałe interwencje uratowały łodzianom punkt, bo również w drugiej odsłonie gry, spisał się na medal zatrzymując niezwykle groźny strzał Romana Goku.

Aleksander Bobek zadebiutował w rozgrywkach Fortuna 1 Ligi. ŁKS zremisował z Podbeskidziem, ale młody bramkarz radził sobie świetnie. W pierwszej połowie obronił dwa, niezwykle groźne strzały Krzysztofa Drzazgi i Kamila Bilińskiego. Można powiedzieć, że jego doskonałe interwencje uratowały łodzianom punkt, bo również w drugiej odsłonie gry, spisał się na medal zatrzymując niezwykle groźny strzał Romana Goku.

Chociaż Bobek, w ŁKS-ie zadebiutował już w spotkaniu Pucharu Polski ze Stalą Mielec i zagrał nieźle, to dopiero mecz z Podbeskidziem pokazał jaki potencjał drzemie w młodym zawodniku. Nic dziwnego, że w internetowych ankietach kibiców ŁKS-u, wielu uznało Bobka za zawodnika meczu z bielszczanami.

Oczywiście, nastolatek ma jeszcze wiele do poprawy. Mógłby lepiej grać nogami, czasami brakuje mu pewności siebie i ogrania, ale to wszystko przyjdzie z czasem. Należy jednak podkreślić, że przy straconej przez ŁKS bramce, Bobek nie mógł zrobić wiele. Roman uderzył niezwykle mocno i precyzyjnie, wręcz nie do obrony.

ŁKS, który w kadrze ma Dawida Arndta i Bobka, może być spokojny o obsadę bramki na najbliższe lata.

Dlaczego Bobek zagrał z Podbeskidziem?

Co ciekawe, Bobek wcale nie musiał zadebiutować w lidze z Podbeskidziem. Z naszych informacji wynika, że jeszcze w sobotę wieczorem, młody bramkarz nie wiedział, że wyjdzie w pierwszym składzie na mecz z drużyną z Bielska.

- Arndt był chory więc postawiliśmy na Bobka - powiedział zapytany przez nas Kazimierz Moskal, trener ŁKS-u. - Jego występ oceniam bardzo dobrze - dodał łódzki szkoleniowiec.

To nie pierwszy raz kiedy Moskal chwali młodego bramkarza.

- Olek Bobek, Dawid Arndt i Michał Kołba zrobili duży postęp, odkąd ostatni raz prowadziłem ŁKS. Marka Kozioła wcześniej nie znałem. Olek nie ma doświadczenia, ale ma duży potencjał. Czas żeby zaczął je zbierać - mówił przed sezonem trener ŁKS-u.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo