"Wszystko wróci do normalności" - profesor Robert Kozielski o ŁKS

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

"Wszystko wróci do normalności" - profesor Robert Kozielski o ŁKS - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna"ŁKS wróci do normalności za minimum kilka tygodni, a maksymalnie za pół roku" - mówi Robert Kozielski. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą' profesor Kozielski, były piłkarz ŁKS-u, uspokaja kibiców martwiących się złą sytuacją finansową klubu. - Powrót ŁKS na właściwe tory to minimum kilka tygodni, maksymalnie pół roku - twierdzi. Kozielski widzi kilka dróg na poprawę finansów zadłużonej po uszy drużyny. - Pierwsze to wejście inwestora.

"ŁKS wróci do normalności za minimum kilka tygodni, a maksymalnie za pół roku" - mówi Robert Kozielski.

W rozmowie z "Gazetą Wyborczą' profesor Kozielski, były piłkarz ŁKS-u, uspokaja kibiców martwiących się złą sytuacją finansową klubu. - Powrót ŁKS na właściwe tory to minimum kilka tygodni, maksymalnie pół roku - twierdzi. Kozielski widzi kilka dróg na poprawę finansów zadłużonej po uszy drużyny. - Pierwsze to wejście inwestora. Wiem, że działacze prowadzą rozmowy z dwoma czy trzema firmami. Drugie wyjście to zezwolenia na rozpoczęcie rozmów w sprawie skomercjalizowania stadionu. Chodzi o rozpoczęcie negocjacji z potencjalnymi firmami, aby już teraz było można podpisywać wstępne umowy na wynajęcie powierzchni komercyjnych. To już dziać się powinno, bo za cztery, pięć miesięcy - poza częścią boiskową - obiekt zostanie oddany. ŁKS miałaby już teraz możliwość wynajęcia pomieszczeń, a tym samym wzmocniona swojego klubowego budżetu. Ostatnia droga, którą proponuje prezes Salski, jest najprostsza - to dokapitalizowanie spółki przez wspólników.

Chociaż Kozielski wlał nadzieję w serca kibiców sam przyznaje - Do końca nie znam sytuacji finansowej klubu. Kiedyś z panem Salskim rozmawiałem o budżetowej stabilizacji, ale z powodu braku awansu prezes doszedł do wniosku, że wpierw musi uporządkować sytuację w klubie- zaznacza. Według niego ŁKS przez brak awansu do ekstraklasy stracił 10 mln zł.

Profesor zaapelował też do kibiców: - Salski potrzebuje wsparcia, a nie walenia go po głowie. Wcześniej udowodnił, że potrafi osiągać sukcesy. Nie jest wykluczone, że w pewnym, momencie jednak "wymięknie", bo każdy ma swoje prywatne życie. Jeśli Salski wytrzyma, to w ciągu dwóch, trzech miesięcy ŁKS powróci do normalności - kończy Kozielski.

Cały wywiad przeczytać można tutaj w "GW"

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo