W sobotnim meczu z Widzewem Zagłębie Sosnowiec zagra bez trzech podstawowych zawodników. Jeden z nich rzucił się na… wychowanka Widzewa.
Zagłębie to przedostatnia drużyna w tabeli Fortuna 1. Ligi. Wiosną zdobyło pięć punktów, m.in. remisując z lideren Termalicą Bruk-Bet Nieciecza i w Łodzi z ŁKS. W ostatniej kolejce pokonało u siebie 2:1 Stomil Olsztyn. Straciło jednak w tym spotkaniu aż trzech zawodników.
Już na początku kontuzji ścięgna Achillesa doznał 34-letni Szymon Pawłowski i w tym sezonie prawdopodobnie już nie zagra. To lider drużyny, były reprezentant Polski i dwukrotny mistrz kraju.
Tuż przed ostatnim gwizdkiem czerwoną kartkę dostał napastnik Szymon Sobczak, sprowadzony zimą z Legii II Warszawa. Zawodnik został bezpośrednio wyrzucony z boiska za brutalny faul, co oznacza, że musi pauzować w przynajmniej dwóch kolejkach. Z podstawowego składu na długo wypadł też 21-letni pomocnik Mateusz Szwed, który w meczu z ŁKS w Łodzi złamał kość strzałkową.
Jakby tego było mało, już po spotkaniu ze Stomilem Olsztyn Zagłębie poinformowało o zawieszeniu w brawach zawodnika Patryka Małeckiego. 32-latek trzy razy był mistrzem Polski z Wisłą Kraków i 8 razy zagrał w reprezentacji Polski.
W związku ze zdarzeniami mającymi miejsce po meczu Zagłębie Sosnowiec – OKS Stomil Olsztyn, w tym naruszeniem nietykalności cielesnej i kierowania gróźb karalnych przez zawodnika Patryka Małeckiego wobec członka sztabu szkoleniowego Zagłębia, Klub zdecydował się na rozpoczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec zawodnika, a także zawieszenie Patryka Małeckiego w prawach zawodnika Klubu – napisało Zagłębie w komunikacie.
Okazało się, że Małecki zaatakował Łukasza Matusiaka, asystenta Kazimierza Moskala. Przypomnijmy, że Matusiak to wychowanek Widzewa, który jednak nie zadebiutował w pierwszej drużynie. 35-latek grał w Zagłębiu, Polonii Bytom (3 razy w ekstraklasie), Podbeskidziu Bielsko-Biała i GKS Tychy.
Mecz Zagłębie – Widzew Łódź zostanie rozegrany w sobotę o godzinie 16.