Zamiast przełamania wielkie rozczarowanie. Widzew rozbity przez Radomiaka

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zamiast przełamania wielkie rozczarowanie. Widzew rozbity przez Radomiaka - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPiłkarze Widzewa bardzo chcieli pójść za ciosem i po wielkim triumfie w Poznaniu zanotować trzecie zwycięstwo z rzędu. Niestety zamiast tego kibice zgromadzeni na stadionie obejrzeli wielkie rozczarowanie i wysoką porażkę czerwono-biało-czerwonych. Tym samym Widzew wciąż czeka na zwycięstwo z Radomiakiem. Ostatnie takie miało miejsce w 2018 roku. Chwila grozy w Sercu Łodzi Na boisku od pierwszego gwizdka było spokojnie, ale po upływie kwadransa bardzo przykre rzeczy zadziały się na trybunach.

Piłkarze Widzewa bardzo chcieli pójść za ciosem i po wielkim triumfie w Poznaniu zanotować trzecie zwycięstwo z rzędu. Niestety zamiast tego kibice zgromadzeni na stadionie obejrzeli wielkie rozczarowanie i wysoką porażkę czerwono-biało-czerwonych. Tym samym Widzew wciąż czeka na zwycięstwo z Radomiakiem. Ostatnie takie miało miejsce w 2018 roku.

Chwila grozy w Sercu Łodzi

Na boisku od pierwszego gwizdka było spokojnie, ale po upływie kwadransa bardzo przykre rzeczy zadziały się na trybunach. Jeden z kibiców musiał być reanimowany przez służby medyczne z powodu podejrzenia ataku serca. Arbiter spotkania, Tomasz Musiał przerwał spotkanie na kilka minut, aż do momentu, gdy karetka nie opuściła stadionu. Po kilkunastu minutach dowiedzieliśmy się, że reanimowany kibic odzyskał przytomność.

Bezradność Widzewa w śnieżnej aurze

Po wznowieniu gry to Widzew był stroną dominującą. Łodzianie bardzo często stanowili zagrożenie pod bramką gości, ale brakowało konkretów. Tych nie zabrakło za to Radomiakowi w 38. minucie, gdy olbrzymie połacie wolnej przestrzeni miał Edi Semedo. Portugalczyk przegrał pojedynek z Henrichem Ravasem, ale futbolówka po odbiciu przez Słowaka trafiła do Lisandro Semedo. Drugi z Semedów już się nie pomylił i wpakował piłkę do siatki. To co nie udało się Ediemu Semedo chwilę wcześniej, udało mu się w doliczonym czasie gry do pierwszej odsłony. Z prawej strony na głowę Portugalczyka dośrodkował Pedro Henrique, a Semedo głową podwyższył wynik.

W 57. minucie bliski zmniejszenia strat był Marek Hanousek, ale fenomenalną paradą popisał się w bramce Radomiaka Posiadała. Po po godzinie gry Daniel Myśliwiec zdecydował się na poczwórną zmianę. Na boisku pojawił się m.in. Bartłomiej Pawłowski. Już chwilę później w polu karnym Radomiaka wywiązało się niesamowite zamieszanie, ale gospodarzom nie udało się oddać strzału. Strzał oddał za to Rafał Wolski. I to celny. Radomiak w 74. minucie ukłuł Widzew po raz trzeci.

Więcej bramek już nie oglądaliśmy, a Widzew przy obficie padającym deszczu przegrał z Radomiakiem aż 0:3.

Widzew Łódź 0:3 Radomiak Radom
0:1 - Leandro Semedo 38'
0:2 - Edi Semedo 45+4'
0:3 - Rafał Wolski 74'

Widzew: Ravas - Zieliński, Żyro, Ibiza. Ciganiks (Silva 61') - Hanousek, Kun (Pawłowski 61'), Álvarez (Dawid 77'), Nunes (Tkacz 61') - Sánchez (Rondić 61')

Radomiak: Posiadała - Grzesik, Rossi, Cichocki, Abramowicz - Semedo (Pik 65'), Luizão (Jakubik 87'), Kaput, Wolski (Donis 80') - Henrique (Rocha 80'), Semedo (Leândro 80')

CZYTAJ TAKŻE: Widzew gromi i przedziera się do ligowej czołówki [ZDJĘCIA]

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo