Nic dziwnego, że to spotkanie cieszy się tak dużym zainteresowaniem. Po pierwsze to ostatnia kolejka sezonu Fortuna 1. Ligi, a po drugie Widzew może w nim przypieczętować awans do PKO Ekstraklasy. Musi tylko utrzymać przewagę nad Arką Gdynia, która jest trzecia i ma punkt straty do łódzkiego zespołu. Gdyby się udało, to w cenie biletu kibice od razu mają fetę. Radość z awansu oczywiście będzie bezcenna.
Na niedzielnym meczu nie będzie kibiców Podbeskidzia, a więc fani Widzewa będą mogli zająć także sektor dla kibiców gości. Bilety w otwartej sprzedaży można kupować od piątku w południe. I te rozchodzą się jak świeże bułeczki. Kibice chwalą się w mediach społecznościowych, że udało im się zdobyć wejściówkę. Wielu szczęśliwców już nie przybędzie. Zainteresowanie było tak duże, że padał serwer.
W piątek, pięć godzin po rozpoczęciu sprzedaży wolnych biletów (oczywiście większość miejsc zajmą karnetowicze), sprawdziliśmy, ile wejściówek jest jeszcze dostępnych. Na trybunę C - zero. Na D - okrągłe zero. A - zero. B - 2 sztuki (wcisnęliśmy "enter", by opublikować ten tekst i już jest zero)
Jeśli ktoś jeszcze nie kupił, to bardzo nam przykro. Został Wam Polsat Sport. "Naprzód piłkarze..." zaśpiewacie przed telewizorem. I "Bójcie się chamy, do ekstraklasy wracamy" być może również.
Mecz Widzew Łódź - Podbeskidzie Bielsko-Biała rozpocznie się w niedzielę o godzinie 12.40.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.