Zmiana w Widzewie. Dlaczego ma być nowy trener?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zmiana w Widzewie. Dlaczego ma być nowy trener? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWe wtorek trenerem Widzewa zostać ma Daniel Myśliwiec. Dlaczego Janusz Niedźwiedź ma stracić pracę? Janusz Niedźwiedź to drugi po Tomaszu Tułaczu (Puszcza Niepołomice) trener w PKO Ekstraklasie z najdłuższym stażem w jednym klubie. Spośród trenerów z najwyższej ligi prowadzi swój zespół najdłużej: ponad dwa lata i dwa miesiące. Wszystko wskazuje na to, że jego licznik się zatrzyma. Jeszcze we wtorek - co potwierdzają kolejni dziennikarze - ma stracić pracę.

We wtorek trenerem Widzewa zostać ma Daniel Myśliwiec. Dlaczego Janusz Niedźwiedź ma stracić pracę?

Janusz Niedźwiedź to drugi po Tomaszu Tułaczu (Puszcza Niepołomice) trener w PKO Ekstraklasie z najdłuższym stażem w jednym klubie. Spośród trenerów z najwyższej ligi prowadzi swój zespół najdłużej: ponad dwa lata i dwa miesiące.

Wszystko wskazuje na to, że jego licznik się zatrzyma. Jeszcze we wtorek - co potwierdzają kolejni dziennikarze - ma stracić pracę. To pokłosie nie tylko słabych wyników w tym sezonie, ale całego roku.

Widzew od dawna myśli o zmianie

O zmianie na stanowisku trenera mówi się od dawna. Temat zawieszono na chwilę po wygranej w derbach Łodzi. Potem przyszły jednak szczęśliwy remis z Górnikiem Zabrze oraz dwie porażki - ze Śląskiem Wrocław i Legią Warszawa. Wcześniej, na inaugurację ligi Widzew pokonał Puszczę, ale potem przegrał z Pogonią Szczecin i Jagiellonią Białystok. W obu tych meczach prowadził, ale potem cofnął się jakby czekał na ciosy rywali. A przecież, zgodnie ze strategią klubu przedstawioną przed sezonem, Widzew miał grać ofensywnie i atakować, nawet gdy prowadził dwoma golami.

Po porażce ze Śląskiem w Sercu Łodzi, w którym gospodarze byli bezradni, zaczęto już na poważnie myśleć w klubie o zmianie. Niedźwiedź mógł się jeszcze uratować na Legii, ale i tam przegrał. Oczywiście zespół ze stolicy to jedna z najlepszych drużyn w PKO Ekstraklasie, ale mecz układał się tak, że można było zagrać o coś więcej. Szefów Widzewa bardzo zdenerwować miały zmiany, bo przy wyniku 2:1 trener Niedźwiedź wpuszczał graczy defensywnych, zamiast pójść na całość. Do tego zdjął najgroźniejszego w Widzewie Jordiego Sancheza. Na ławce zostali m.in. Imad Rondić i Sebastian Kerk sprowadzeni latem, by podnieść jakość drużyny w ofensywie.

Właściciel Widzewa myślał o kolejnej szansie

Jak donoszą kolejne media, zwolennikiem pożegnania Niedźwiedzia nie był przez jakiś czas Tomasz Stamirowski, większościowy udziałowiec Widzewa. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, ten chciał jeszcze dać szansę Niedźwiedziowi. W końcu jednak miał zgodzić się z zarządem, który uważa, że zmiana jest nieodzowna, by ratować sezon. Jesień zawsze Widzew miał lepszą i w klubie wiedzą, że teraz trzeba zdobyć jak najwięcej punktów. Żaden trener tego nie zagwarantuje, ale z prostych statystyk wynika, że ten zespół pod wodzą Niedźwiedzia punktować raczej nie zacznie. A przecież były bardzo dobre warunki do przygotowań i sporo transferów.

Nieoficjalnie mówi się też, że za trenerem murem nie stoją już też piłkarze. Niedźwiedź cały czas chce, by zespół grał ładnie i temu podporządkowuje wszystko, a oni chcą w końcu wygrywać nawet po brzydkich meczach.

Głównymi kandydatami do przejęcia Widzewa, byli - co nie było wielką tajemnicą - Adam Majewski i Daniel Myśliwiec. Ostatecznie także Stamirowskiego przekonać miała wizja tego drugiego. To analityk, a właściciel Widzewa, a także odpowiedzialny za sport w klubie Maciej Szymański, lubią taki typ trenerów.

Wszystko wskazuje na to, że zmiana dokona się we wtorek. Tego dnia piłkarze Widzewa zaczynają przygotowania do meczu z Cracovią w kolejny weekend. Nowy trener ma mieć czas na poukładanie drużyny po swojemu.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo