Witold Skrzydlewski wyjaśnia sprawę warunkowej licencji dla Orła
Kilka dni temu Polski Związek Motorowy opublikował dość lakoniczny komunikat dotyczący decyzji podjętych przez Zespół ds. Licencji Ligowych w Sporcie Żużlowym na sezon 2026 (z dnia 11.12.2025 roku). Łódzkich kibiców najbardziej interesuje oczywiście drugi poziom rozgrywkowy, w którym na co dzień występuje zespół H. Skrzydlewska Orła. Łódzki klub otrzymał licencję, ale nie zwykłą, a warunkową. Dlaczego?
- Warunkowa jest nie ze względu na finanse, tylko ze względu na fakt, że nie mamy toru treningowego i do miniżużla. Uzgodniono, że taki tor musi być obowiązkowy, a my tu nie mamy na niego miejsca. Można byłoby zrobić minitor na środku stadionu, ale jednocześnie jest zarządzenie, że na środku stadionu mamy mieć piękną zieloną murawę. Jedno z drugim się nie połączy – podkreślił Witold Skrzydlewski, prezes KŻ Orzeł Łódź.
Co teraz? Jak się okazuje, nie ma powodów do niepokoju. Łódzki klub jest blisko osiągnięcia porozumienia, które pozwoli rozwiązać ten problem.
- Jesteśmy na etapie negocjacji i zawrzemy umowę, gdzie najmłodsi żużlowcy będą jeździć, bo musimy to mieć i to jest nasz warunek – zaznaczył Skrzydlewski.
Prezes Orła odniósł się przy okazji do sytuacji innych klubów, które otrzymały licencję warunkową na sezon 2026.
- W sytuacji podobnej do nas są trzy kluby, ale są też inne kluby, które dostały licencję warunkową ze względu na finanse. A potrafiły wziąć takich zawodników, o których my nie możemy nawet marzyć. Nie potrafię tego zrozumieć – zakończył Skrzydlewski.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.