Minimalna porażka H. Skrzydlewska Orła Łódź w Bydgoszczy

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Minimalna porażka H. Skrzydlewska Orła Łódź w Bydgoszczy - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
ŻużelKoszmarna kraska w piątym biegu Początek spotkania to zwycięstwo gości, którzy niespodziewanie wyszli na prowadzenie za sprawą zwycięstwa 4:2 w pierwszym biegu. Gospodarze jednak dość szybko się ocknęli i po czwartym biegu to oni prowadzili 13:11. W piątym wyścigu doszło do bardzo niebezpiecznej kraksy. Na wyjściu z pierwszego łuku Adrian Miedziński wywoził na zewnętrzną Norberta Kościucha, a przy bandzie jechał jeszcze Daniel Jeleniewski, dla którego zabrakło miejsca. Zawodnik gospodarzy zanotował upadek, a wjechał w niego jeszcze Marcin Nowak.

Koszmarna kraska w piątym biegu

Początek spotkania to zwycięstwo gości, którzy niespodziewanie wyszli na prowadzenie za sprawą zwycięstwa 4:2 w pierwszym biegu. Gospodarze jednak dość szybko się ocknęli i po czwartym biegu to oni prowadzili 13:11.

W piątym wyścigu doszło do bardzo niebezpiecznej kraksy. Na wyjściu z pierwszego łuku Adrian Miedziński wywoził na zewnętrzną Norberta Kościucha, a przy bandzie jechał jeszcze Daniel Jeleniewski, dla którego zabrakło miejsca. Zawodnik gospodarzy zanotował upadek, a wjechał w niego jeszcze Marcin Nowak. Jeleniewskiemu spadł kask z głowy, na torze pojawiła się karetka, a sam zawodnik opuścił tor na noszach.

https://www.youtube.com/watch?v=KAzWSgonQHo

Kolejne dwa biegi kończyły się podwójnymi zwycięstwami łodzian, dzięki czemu po ośmiu biegach prowadzili 22:20.

Gospodarze mieli jednak asa w rękawie w osobie Wiktora Przyjemskiego, który w trzeciej serii pojechał dwukrotnie i oba biegi z jego udziałem zakończyły się podwójnymi zwycięstwami Abramczyk Polonii. Po 10. biegu miejscowi prowadzili 33:27.

Zabrakło niewiele

Kiedy wydawało się, że po kolejnych dwóch biegach gospodarze pewnie zmierzają po zwycięstwo (prowadzili 39:33), trener Michał Widera w 13. biegu posłał do boju z rezerwy taktycznej Kurtza, który po kapitalnej walce wygrał z Michaiłowem. Pierwszy do mety dojechał Iversen, co sprawiło, że Orzeł tracił do rywali już tylko dwa punkty.

Taka minimalna przewaga wystarczyła jednak Polonii, by wygrać sobotni mecz. Dwa biegi nominowane kończyły się remisami i ostatecznie to gospodarze cieszyli się ze zwycięstwa 46:44.

Abramczyk Polonia Bydgoszcz - H. Skrzydlewska Orzeł Łódź 46:44

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo