Pojechali przy sztucznym świetle
Mecz pomiędzy Orłem a Falubazem miał się pierwotnie rozpocząć o godzinie 14. Niestety od rana w Łodzi padało i tor nie nadawał się do jazdy. Deszcz ustąpił dopiero kilka minut po 13 i, według prognoz, do końca dnia miało już nie padać. Sędziowie oraz komisarz zawodów podjęli więc decyzję o przesunięciu spotkania na 20:30. Lepiej wieczorową porą spisywali się żużlowcy Orła, chociaż początek meczu nie poszedł po ich myśli.
Sobotnia rywalizacja rozpoczęła się bowiem od podwójnego zwycięstwa drużyny gości. Jednak już w 2. biegu żużlowcy Orła Łódź odrobili straty dzięki świetnej postawie juniorów – Nikodema Bartocha oraz Aleksandra Grygolca. Gospodarze wyszli na prowadzenie za sprawą wygranej Nielsa Kristiana Iversena oraz trzeciej pozycji Marcina Nowaka podczas 3. wyścigu. Dwupunktowa przewaga została utrzymana do pierwszej przerwy.
W drugiej serii startów kluczowy okazał się bieg siódmy, wygrany przez duet Luke Becker – Brady Kurtz. Dzięki takiemu rozstrzygnięciu Orzeł osiągnął czteropunktowe prowadzenie, które w trzeciej serii startów.
Dziesięć punktów przewagi przed rewanżem
Żużlowcy Orła potwierdzili świetną dyspozycję podczas czwartej serii. Wygrane 5:1 oraz 4:2 dały podopiecznym Michała Widery dziesięciopunktową przewagę nad rywalami z Zielonej Góry. Zawodnicy Falubazu nie byli w stanie doścignąć Kurtza oraz Iversena.
Podczas biegów nominowanych drużynie gości nie udało się odrobić strat. Na tablicy wyników utrzymała się przewaga H. Skrzydlewska Orła Łódź, który wygrał całe spotkanie 50:40.
Rewanż na torze w Zielonej Górze zaplanowany jest na piątek 19 sierpnia (godz. 17.00).
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź – Stelmet Falubaz Zielona Góra 50:40
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.