Zrobili to! Lider z Torunia pokonany przez Orła w Łodzi

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zrobili to! Lider z Torunia pokonany przez Orła w Łodzi - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
ŻużelŻużlowcy Orła Łódź po raz kolejny pokazali, że tor w Łodzi jest istną twierdzą, na której czują się doskonale. Tym razem zawodnicy trenera Adama Skórnickiego po kapitalnych pokonali Apator Toruń 47:43. Od początku spotkania obie ekipy prezentowały bardzo wioski poziom speedwaya. Mimo że to Apator przyjechał do Łodzi w roli faworyta i lidera tabeli, to już po pierwszym biegu gospodarze wyszli na prowadzenie 5:1, ale to był dopiero początek wielkich emocji, które rosły z każdym kolejnym wyścigiem.  Łodzianie rozpoczęli od mocnego uderzenia, ale po szóstym biegu było już 18:18. Później jednak kolejne zwycięstwo 5:1 przywieźli Kościuch i Tungate (23:19), a po kolejnych trzech wyścigach przewaga gospodarzy wynosiła już 8 punktów.  Stało się jasne, że Orzeł do zwycięstwa potrzebuje już naprawdę niewiele i, chociaż emocji nie brakowało, po 14 biegu łodzianie zapewnili sobie triumf w dzisiejszym starciu i nawet ostatni bieg przegrany 1:5 nie zmącił radości fanów zgromadzonych na Moto Arenie Łódź. Co ciekawe, z wygranej podwójnie cieszył się trener Orła, ponieważ przed meczem doszło do zakładu trenera z prezesem Witoldem Skrzydlewskim.

Żużlowcy Orła Łódź po raz kolejny pokazali, że tor w Łodzi jest istną twierdzą, na której czują się doskonale. Tym razem zawodnicy trenera Adama Skórnickiego po kapitalnych pokonali Apator Toruń 47:43.

Od początku spotkania obie ekipy prezentowały bardzo wioski poziom speedwaya. Mimo że to Apator przyjechał do Łodzi w roli faworyta i lidera tabeli, to już po pierwszym biegu gospodarze wyszli na prowadzenie 5:1, ale to był dopiero początek wielkich emocji, które rosły z każdym kolejnym wyścigiem. 

Łodzianie rozpoczęli od mocnego uderzenia, ale po szóstym biegu było już 18:18. Później jednak kolejne zwycięstwo 5:1 przywieźli Kościuch i Tungate (23:19), a po kolejnych trzech wyścigach przewaga gospodarzy wynosiła już 8 punktów. 

Stało się jasne, że Orzeł do zwycięstwa potrzebuje już naprawdę niewiele i, chociaż emocji nie brakowało, po 14 biegu łodzianie zapewnili sobie triumf w dzisiejszym starciu i nawet ostatni bieg przegrany 1:5 nie zmącił radości fanów zgromadzonych na Moto Arenie Łódź.

Co ciekawe, z wygranej podwójnie cieszył się trener Orła, ponieważ przed meczem doszło do zakładu trenera z prezesem Witoldem Skrzydlewskim. Skórnicki zobowiązał się obciąć długie włosy w przypadku porażki. Nic takiego nie będzie miało miejsca.

Orzeł Łódź - eWinner Apator Toruń 47:43 

fot. Marian Zubrzycki

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo