Już w najbliższą sobotę do grania wróci Liga Centralna w piłce ręcznej, a wraz z nią łódzka Anilana. Prezes klubu Adam Tondys przyznaje, że drużyna mogła zgromadzić więcej punktów w pierwszej części sezonu, ale szczypiorniści dopiero zbierają doświadczenie rywalizując z bardziej ogranymi drużynami.
Piłka ręczna wraca po przerwie. Co słychać w Anilanie?
Grot Anilana Blachy Pruszyński Łódź po rundzie jesiennej zajmuje w Lidze Centralnej 13. miejsce w tabeli. Łodzianie zgromadzili do tej pory 9 punktów w 12 spotkaniach. Prezes klubu przyznaje, że tych oczek w tabeli powinno być więcej, ale zaznacza, że drużyna dopiero uczy się rywalizacji na tym poziomie.
- Na pewno mogło być lepiej, jeśli chodzi o zdobycz punktową drużyny, ale jesteśmy beniaminkiem i widać tutaj jeszcze brak doświadczenia. Mamy też najmłodszą drużynę w lidze pod względem wiekowym, a nasi zawodnicy dopiero zbierają doświadczenie grając przeciwko bardziej ogranym zespołom - powiedział Adam Tondys, prezes Grot Anilany Blachy Pruszyński Łódź.
Prezes Anilany podkreśla, że było wiele dobrych momentów drużyny w pierwszej części sezonu. Łodzianie dobrze radzili sobie z wyżej notowanym rywalom, ale niestety tylko do pewnego momentu.
- Kilka meczów z rywalami z górnej części tabeli do 40, do 45 minuty wyglądało bardzo dobrze. Niestety końcówki decydowały finalnie o porażkach - stwierdził Adam Tondys.
Sternik Anilany wypowiedział się także na temat trenera zespołu, zaznaczając od razu swoje zaufanie do jego metod i pracy z zespołem.
- Doświadczenie trenera Jędraszczyka jest naprawdę duże i na pewno sztab szkoleniowy wyciągnął wnioski i przygotowuje zespół w oparciu o wnioski wyciągnięte z pierwszej rundy - powiedział prezes Tondys.
Kibice Anilany nie powinni także spodziewać się żadnych ruchów transferowych, czy to z klubu, czy do klubu. Adam Tondys powiedział wprost, że w tym okresie nie ma dostępnych odpowiednich zawodników do wzmocnienia drużyny.
- Nie planujemy żadnych wzmocnień. W piłce ręcznej ten okres między rundami wygląda trochę inaczej, niż w piłce nożnej. Ten okres jest ubogi w aktywność transferową i tutaj nie ma na rynku takich zawodników, których można by w tym okresie pozyskać - mówił Adam Tondys, prezes Grot Anilany Blachy Pruszyński Łódź.
Najbliższe spotkanie szczypiorniści Anilany rozegrają w sobotę 28 stycznia przeciwko MKS-owi Nielba Wągrowiec. Będzie to jednak mecz wyjazdowy. Przed własną publicznością łodzianie zagrają dopiero w drugim tygodniu lutego.
CZYTAJ TAKŻE>>>Wychowanek Anilany błysnął na mistrzostwach świata

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.