Bez stary seta. Polki pokonały Kolumbię

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Bez stary seta. Polki pokonały Kolumbię - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
SiatkówkaTrochę problemów było, ale reprezentacja Polski cieszy się z trzeciego z rzędu zwycięstwa. Polki po straconym secie w meczu z Koreą musiały zagrać perfekcyjnie. Na ich drodze stanęła Kolumbia. To nie jest mocna reprezentacja i podopieczne Stefano Lavariniego powinny poradzić sobie z nią bez straty seta. Były gotowe.

Trochę problemów było, ale reprezentacja Polski cieszy się z trzeciego z rzędu zwycięstwa.

Polki po straconym secie w meczu z Koreą musiały zagrać perfekcyjnie. Na ich drodze stanęła Kolumbia. To nie jest mocna reprezentacja i podopieczne Stefano Lavariniego powinny poradzić sobie z nią bez straty seta. Były gotowe.

- Nie sądzę, że trzeba patrzeć na tego straconego seta. Sami zresztą widzieliście jak Korea zaczęła grać w obronie. Ja uważam, że one zagrały mecz sezonu. To był ich najlepszy mecz do tej pory. I w obronie i w bloku. U nas też było kilka głupich decyzji w bloku. Zamykanie nie tych kierunków co trzeba. Chciałyśmy im pokazać jakie to nie jesteśmy mocne - przyznała Magdalena Stysiak, największa gwiazda reprezentacji.

Szybki mecz reprezentacji Polski

Zaczęło się świetnie. Pierwszy punkt zdobyła Stysiak, a później Kolumbijki popełniły cztery błędy w ataku z rzędu. Ich serię skończyła dopiero popsuta zagrywka Joanny Wołosz. Biało-czerwone dalej grały jak z nut. Doskonale atakowała była siatkarka Grot Budowlanych, Olivia Różański dołożyła asa serwisowego. Wydawało się, że nic nie może powstrzymać brązowych medalistek Ligi Narodów.

A jednak. Reprezentacja Polski znowu zaczęła przegrywać z samą sobą. Z 9:3 zrobiło się 14:13. Bardzo dobrze grała Amanda Coneo, a nasza atakująca popełniała błędy. Dopiero dwa punkty z rzędu zdobyte przez Agnieszkę Korneluk sprawiły, że Polki odskoczyły i doprowadziły do szczęśliwego zakończenia pierwszej odsłony gry. Wygrały 25:21.

Drugą partię mocno zaczął... zespół Kolumbii. Polki przegrywały 0:5. Trzy razy w przyjęciu myliła się Różański. Losy partii odwrócił niezawodne Korneluk i Stysiak. Ich bloki i ataki ze środka pozwoliły odwrócić wynik drugiej partii. Pomogła również Monika Gałkowska, która na boisko weszła, gdy zespół objął prowadzenia. To ona skończyła ostatnią akcję. Podobnie jak w meczu z Koreankami partię, która dała trzy punkty podopieczne Lavariniego zagrały perfekcyjnie. Wygrały 3:0, a w czwartek zmierzą się z Tajlandią.

Polska - Kolumbia 3:0.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo