Boniek w prokuraturze. Kto chce zniszczyć legendę Widzewa?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Boniek w prokuraturze. Kto chce zniszczyć legendę Widzewa? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLegenda Widzewa w prokuraturze. Zbigniew Boniek musiał złożyć wjyaśnienia w sprawie, w której... nie ma poszkodowanych! Zbigniew Boniek, były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej i legenda Widzewa po przesłuchaniu w Zamiejscowym Wydziale Prokuratury Krajowej w Szczecinie wydał oświadczenie. Odpiera zarzuty i twierdzi, że sprawa ma podłoże polityczne. Czytaj także: Widzewiak bez debiutu w reprezentacji. Sprawa legendy Widzewa ma podłoże polityczne? Wbrew doniesieniom medialnym, Boniek podkreśla: "Dostałem nie zarzuty, tylko jeden zarzut rzekomej niegospodarności." Kwota rzekomej szkody wynosi 1 mln 16 tysięcy złotych, co według Bońka jest ustalonym dowolnie progiem, pozwalającym na postawienie poważniejszego zarzutu. Boniek nie ukrywa swojego krytycznego stosunku do poprzedniej władzy: "Finalnie ówcześnie za moje krytyczne wypowiedzi dotyczące PiS-u, stałem się obiektem ataków medialnych prawicowych mediów oraz działań CBA".

Legenda Widzewa w prokuraturze. Zbigniew Boniek musiał złożyć wjyaśnienia w sprawie, w której... nie ma poszkodowanych!

Zbigniew Boniek, były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej i legenda Widzewa po przesłuchaniu w Zamiejscowym Wydziale Prokuratury Krajowej w Szczecinie wydał oświadczenie. Odpiera zarzuty i twierdzi, że sprawa ma podłoże polityczne.

Sprawa legendy Widzewa ma podłoże polityczne?

Wbrew doniesieniom medialnym, Boniek podkreśla: "Dostałem nie zarzuty, tylko jeden zarzut rzekomej niegospodarności." Kwota rzekomej szkody wynosi 1 mln 16 tysięcy złotych, co według Bońka jest ustalonym dowolnie progiem, pozwalającym na postawienie poważniejszego zarzutu.

Boniek nie ukrywa swojego krytycznego stosunku do poprzedniej władzy: "Finalnie ówcześnie za moje krytyczne wypowiedzi dotyczące PiS-u, stałem się obiektem ataków medialnych prawicowych mediów oraz działań CBA". Sugeruje, że sprawa ma na celu osłabienie jego pozycji w Polsce.

- Nigdy nie bałem się zarzutów, bo jestem uczciwym człowiekiem, a sprawa, w której występuję, jest czysta. Na przesłuchaniu złożyłem krótkie, ogólne, dosadne wyjaśnienie. Nie jest prawdą, że odmówiłem składania wyjaśnień - tłumaczy legendarny widzewiak.

W sprawie Zbigniewa Bońka nie ma poszkodowanych

Były prezes PZPN jest zdziwiony długością prowadzonego postępowania:

-Sprawa ta trwa już ponad cztery lata a dotyczy zdarzeń sprzed 10 lat - tłumaczy widzewiak.

Boniek kwestionuje zasadność tak długiego śledztwa, pytając retorycznie: "Ile może trwać badanie jednej umowy".

Interesującym aspektem sprawy jest fakt, że według Bońka w sprawie do dziś nie ma pokrzywdzonego, PZPN nie czuje się i nie jest pokrzywdzonym, gdyż zarobił miliony. Był prezes związku twierdzi, że dzięki kwestionowanej umowie federacja zarobiła blisko 20 milionów złotych. Boniek zapowiada, że niebawem wyjaśni sprawę. Jednocześnie apeluje o cierpliwość i zapewnia o swojej niewinności:

-Nie ma tu sensacji, ani ukrywania czegokolwiek, jest polityka i nic poza tym - czytamy w oświadczeniu.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo