Dlaczego w Widzewie młodzi grają tak mało? Trener krótko i na temat

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Dlaczego w Widzewie młodzi grają tak mało? Trener krótko i na temat - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna- Nikt nie będzie miał miejsca w składzie tylko dlatego, że uprawnia go do tego wiek - twierdzi stanowczo szkoleniowiec Widzewa. Tuż przed startem obecnych rozgrywek w PKO Ekstraklasie wprowadzono nowe przepisy dotyczące gry młodzieżowców w ligowych zespołach. To gracze, którzy w chwili zakończenia rozgrywek kalendarzowo kończą najpóźniej 22. rok życia. Dotychczas w składzie zawsze musiał być młody zawodnik.

- Nikt nie będzie miał miejsca w składzie tylko dlatego, że uprawnia go do tego wiek - twierdzi stanowczo szkoleniowiec Widzewa.

Tuż przed startem obecnych rozgrywek w PKO Ekstraklasie wprowadzono nowe przepisy dotyczące gry młodzieżowców w ligowych zespołach. To gracze, którzy w chwili zakończenia rozgrywek kalendarzowo kończą najpóźniej 22. rok życia. Dotychczas w składzie zawsze musiał być młody zawodnik. Gdy schodził, na boisko musiał wejść inny młodzieżowiec.

Teraz każdy klub zobowiązany jest do wypełnienia limitu 3000 minut przez dowolną liczbę młodzieżowców, ale nie w większym wymiarze niż 270 minut na mecz. To oznacza, że dopuszczalna jest sytuacja, gdy w składzie nie ma ani jednego piłkarza – tak w tym sezonie w Widzewie już bywało. Jeśli klub nie wypełni tego limitu, to PZPN nałoży na niego karę finansową.

Kilka klubów wypełniło już minimum. To Zagłębie Lubin (idzie na 200 procent normy), Legia Warszawa, Górnik Zabrze i Piast Gliwice. Kilka, jak Warta Poznań, Jagiellonia Białystok i Cracovia, zrobi to za chwilę. Widzew ma szansę na 3000 minut (jest na poziomie 63 procent), ale trenerzy będą musieli się trochę pogimnastykować i zacząć odważniej stawiać na młodych graczy. Wiosną mowa tylko o dwóch zawodnikach: Erneście Terpiłowski, który gra regularnie, oraz Łukaszu Zjawińskim, który gra tylko czasem i zwykle krótko. Jakub Sypek, który zbierał minuty jesienią, nie wstaje z ławki. Inni młodsi piłkarze, w ogóle nie mają szans na grę.

Widzew znów musi gonić

Po meczu z Jagiellonią Białystok w 19. kolejce, łódzka drużyna wskoczyła nad kreskę, bo od początku zagrali Terpiłowski i Zjawiński i udało się odrobić trochę minut. Dzięki temu klub miał 56 procent wymaganego czasu. Potem jednak wszystko wróciło do widzewskiej normy. Z spotkaniu z Legią Warszawa w ostatni piątek Terpiłowski zszedł już w 59. minucie, a Zjawiński wszedł na nie w samej końcówce. Efekt? Będzie trzeba to odrobić, by nie płacić kar.

Może to być jednak trudne, bo młodych zawodników do gry na takim poziomie, jak gra zespół trenera Janusza Niedźwiedzia, w kadrze brakuje. Trener Widzewa podkreśla zresztą, że u niego nikt nie będzie grał tylko dlatego, że ma status młodzieżowca. - Nie jestem zwolennikiem tego przepisu - powiedział w programie „Dogrywka” w Lidze+ Extra. - U nas ci gracze nie są pod parasolem ochronnym, chcemy by rywalizowali, Z Legią graliśmy 30 minut bez młodzieżowca i to sygnał dla każdego, że nikt nie będzie uprzywilejowany, że nie będzie miał miejsca w składzie tylko dlatego, że uprawnia go do tego wiek.

Niedźwiedź dodał, że w ogóle nie jest zwolennikiem tego przepisu. Nie zwraca na niego uwagi Raków Częstochowa, który jest liderem i idzie na mistrza Polski. Marek Papszun nie wystawia młodzieżowców, więc klub po sezonie zapłaci karę. Ale go stać. - Ten przepis promuje kluby, które stać na zapłacenie kar i grają zawodnikami doświadczonymi. Ja bym raczej nagradzał kluby, które stawiają na młodych piłkarzy - i dawał duże nagrody, a nie karał - dodał trener Widzewa.

Jak będzie w nowym sezonie? „Żyjemy w matriksie”

Nie ma pewności, czy przepis w obecnej formie zostanie na kolejny sezon. – To największy problem, żyjemy w matriksie, bo PZPN nie potrafi określić, czy taki przepis będzie. Ostatnio zmieniono decyzję w lipcu mówił niedawno Tomasz Wichniarek, dyrektor sportowy Widzewa.

Na pewno jednak łódzki klub będzie potrzebował nowych młodszych piłkarzy, bo Terpiłowski i Sypek już nie będą mieli statusu młodzieżowca, a Zjawiński jest wypożyczony do końca sezonu z Lechii Gdańsk. – W mojej ocenie i w naszym modelu budowania kadry, powinniśmy w niej mieć siedmiu, ośmiu piłkarzy poniżej 21. roku życia. Obojętnie, czy taki przepis będzie. Staramy się o takich zawodników poprzez naszą akademię, albo sprowadzać ich z rynku – powiedział i dodał: – Od dłuższego czasu mamy listę takich zawodników.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo