Podczas ostatnich derbów Łodzi kapitanowie ŁKS-u i Widzewa nie wymienili się proporczykami. Ten gest skrytykowali eksperci w studiu TVP Sport.
Afera proporczykowa sięga pierwszych derbów w tym sezonie. Na pamiątce, którą ŁKS chciał podarować Widzewowi widniał napis “Reprezentacja Łodzi”. Widzewiacy argumentowali, że oni również reprezentują Łódź. Dwukrotni mistrzowie Polski odpowiadali, że takich pamiątek używają w każdym meczu i nie zmieniali go specjalnie dla Widzewa. Kibice ŁKS-u nie zgadzali się nazywaniem stadionu przy Piłsudskiego 138 "Sercem Łodzi", a takie określenie widniało na proporczyku Widzewa. Kapitanami drużyn byli wtedy Kamil Dankowski i Patryk Stępiński.
CZYTAJ TAKŻE: Jeden z niewielu jasnych punktów ŁKS-u: "Zawiodłem wszystkich"
Przed 70. derbami Łodzi kapitanowie obydwu drużyn również mieli przygotowane proporczyki, z którymi pozowali do zdjęcia. Kapitanowie podali sobie ręce, ale do wymiany między Bartłomiejem Pawłowskim i Bartoszem Szeligą, nie doszło.
Gest ten skrytykował m.in. obecny w studiu TVP Sport, Grzegorz Mielcarski.
- Oby nigdy takie rzeczy nie miały miejsca, że dzieci, grające w innych klubach z tego samego miasta, nie wymieniały się proporczykami, bo nie robią tego starsi. To nie jest przykład dla dzieci, które rozwijamy - mówił były piłkarz m.in. Widzewa i Pogoni Szczecin - Ja też tego nie rozumiem i dla mnie to jest niesmaczne - wtórował mu Marcin Żewłakow.
CZYTAJ TAKŻE: Były zawodnik Widzewa zagra przeciwko jego rezerwom

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.