Od czasu reaktywacji Widzewa w 2015 roku Radomiak na horyzoncie klubu z Al. Piłsudskiego pojawia się z zadziwiającą regularnością. Ekipa z Radomia była już rywalem ligowym czerwono-biało-czerwonych w II lidze (w sezonie 2018/2019), w I lidze (2020/2021) i teraz w końcu w PKO Ekstraklasie (2022/2023). Drużyny podążają więc podobną drogą, mierząc się ze sobą co dwa lata, ale to zespół prowadzony obecnie przez Mariusza Lewandowskiego w tej podróży dotychczas zawsze był o krok przed łodzianami.
Radomiak bowiem zarówno, gdy grał z Widzewem w II, jak i I lidze, rozgrywki w tych właśnie sezonach wygrywał, zostawiając zasłużonego rywala na tym samym szczeblu na kolejny rok. W bezpośrednich starciach emocji jednak nie brakowało. Bilans czterech ostatnich spotkań jest remisowy, choć bramkowo korzystniejszy dla Radomiaka. Widzew wygrał w pierwszej próbie, w Radomiu w 2018 roku, po pamiętnej bramce z dystansu Dario Kristo.
Rewanżowy remis 0:0 pozwolił gościom zbliżyć się do awansu, z kolei łodzian od tego celu znacznie oddalił. I choć w bezpośredniej rywalizacji w dwumeczu górą był Widzew, to Radomiak był wygranym sezonu, a utytułowany rywal największym przegranym rozgrywek (5. miejsce faworyta i 3 punkty straty do premiowanej awansem trzeciej pozycji).
Kapitan Widzewa: „Każda porażka to lekcja” (WIĘCEJ)
Dwa lata później było jeszcze gorzej. W sierpniu 2020 roku ówczesny beniaminek pierwszej ligi przegrał w Radomiu pod wodzą Enkeleida Dobiego aż 1:4! Rewanżowy remis 1:1 w Łodzi znów urządzał dużo bardziej gości, którzy na koniec zmagań znaleźli się na czele rozgrywek i bezpośrednio awansowali do piłkarskiej elity. Widzew kolejny raz rozczarował i skończył dziewiąty, czyli zdecydowanie poniżej oczekiwań.
Teraz powtórka poprzednich scenariuszy w grę raczej nie wchodzi, bo do szczytu PKO Ekstraklasy znacznie bliżej Widzewowi, który w niedzielę powinien być faworytem. Radomiak jest jednak bardzo nieobliczalny i legitymuje się niemal takim samym bilansem na wyjazdach (3-1-3), co u siebie (3-1-4). Na własnym terenie zaś znakomicie w ostatnich tygodniach prezentuje się Widzew, dlatego choć rywal jest na tym szczeblu dużo bardziej doświadczony, to łodzianom daje się ciut więcej szans na wygraną.
CZYTAJ TEŻ: Jak Widzew pożegna się z kibicami? [ZAPOWIEDŹ KOLEJKI]
Analitycy firmy LV BET zwycięstwo czerwono-biało-czerwonych wycenili na 2.65, ale goście nie będą łatwym rywalem, bo ich potencjalny triumf to kurs niewiele wyższy – 2.85. Najmniej prawdopodobny, choć historia ostatnich meczów rzuca na taką tezę cień wątpliwości, jest remis – 3.5. Co ważne dla fanów, którzy po brzegi wypełnią stadion przy Piłsudskiego 138, można spodziewać się w niedzielę co najmniej kilku goli. Kurs na powyżej 2 goli to 1.55, a na TAK w zakładzie OBIE DRUŻYNY STRZELĄ GOLA to 1.77 (NIE to już 1.98).
Pełna oferta LV BET na mecz Widzewiak – Radomiak to ponad 300 kursów (SPRAWDŹ I WEJDŹ DO GRY), wśród których znaleźć można wiele ciekawych i interesujących propozycji, jak np. strzelec bramki Martin Kreuzrigler (10.0) czy dokładny wynik 3:1 (21.0). LV BET przygotował dla nowych graczy pakiet powitalny, który wynieść może nawet 3333 zł (SZCZEGÓŁY). Mecz Piasta z Widzewem to idealna okazja, by z tej promocji skorzystać.
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem. Zakaz wstępu na stronę internetową i uczestnictwa w grze hazardowej dla osób poniżej 18 roku życia.
***
Widzew Łódź – Radomiak Radom / niedziela 6 listopada 2022 r., godz. 15:00