Grzegorz Łomacz po porażce PGE Skry: „Rozgoryczenie jest bardzo duże”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Grzegorz Łomacz po porażce PGE Skry: „Rozgoryczenie jest bardzo duże” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
SiatkówkaStracona szansa PGE Skry Bełchatów PGE Skra Bełchatów w fazie play-off spisuje się przeciętnie. Pierwsze problemy pojawiły się już w ćwierćfinałach, ale ostatecznie udało się przejść AZS Olsztyn. Później bełchatowianie nie mieli szans z Jastrzębskim Węglem i przegrali dwa półfinały, przez co teraz muszą walczyć o brązowy medal, który przy okazji zagwarantuje grę w Lidze Mistrzów w kolejnym sezonie. W pierwszym meczu o brąz bełchatowianie przegrali z Aluronem CMC Wartą Zawiercie 2:3, choć w tie-breaku prowadzili 14:12. - Rozgoryczenie jest bardzo duże. Musimy na chłodno to przeanalizować i stanąć do walki w sobotę, żeby wyrównać stan rywalizacji – mówi Grzegorz Łomacz, rozgrywający PGE Skry. Trzeci tie-break W tym sezonie mecze pomiędzy zespołami z Bełchatowa i Zawiercia są niezwykle wyrównane.

PGE Skra Bełchatów w fazie play-off spisuje się przeciętnie. Pierwsze problemy pojawiły się już w ćwierćfinałach, ale ostatecznie udało się przejść AZS Olsztyn. Później bełchatowianie nie mieli szans z Jastrzębskim Węglem i przegrali dwa półfinały, przez co teraz muszą walczyć o brązowy medal, który przy okazji zagwarantuje grę w Lidze Mistrzów w kolejnym sezonie.

W pierwszym meczu o brąz bełchatowianie przegrali z Aluronem CMC Wartą Zawiercie 2:3, choć w tie-breaku prowadzili 14:12.

- Rozgoryczenie jest bardzo duże. Musimy na chłodno to przeanalizować i stanąć do walki w sobotę, żeby wyrównać stan rywalizacji – mówi Grzegorz Łomacz, rozgrywający PGE Skry.

Trzeci tie-break

W tym sezonie mecze pomiędzy zespołami z Bełchatowa i Zawiercia są niezwykle wyrównane. Oba spotkania w fazie zasadniczej kończyły się dopiero po tie-breakach. Pierwszy mecz, w grudniu 2021 roku, wygrał Aluron, drugi, w marcu, Skra. Do tej pory zawsze górą byli gospodarze, ale w środę w Bełchatowie lepsi okazali się goście.

- Wiadomo, ze zespół z Zawiercia ma klasowych zawodników. Oni grali bardzo dobrze w fazie zasadniczej, do tego powalczyli z ZAKSĄ w półfinale. Spodziewaliśmy się, że te mecze o brąz będą bardzo trudne – tłumaczy Łomacz.

I dodaje: - Przez większość meczu prowadziliśmy tę grę. Szkoda, że się nie udało dociągnąć tego prowadzenia do końca meczu. W sobotę powalczymy o wyrównanie. W rewanżu musimy wyjść i powalczyć o zwycięstwo.

Drugi mecz o trzecie miejsce zostanie rozegrany w sobotę 7 maja o 17:30. Na tym etapie rywalizacja trwa do trzech wygranych spotkań, więc zawodnicy PGE Skry muszą zwyciężyć, by do następnego meczu w Bełchatowie nie podchodzić z nożem na gardle.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo