Jurić znów strzela przy al. Unii! Jego bramka zaskoczyła nawet... marketingowców ŁKS-u

Opublikowano:
Autor:

Jurić znów strzela przy al. Unii! Jego bramka zaskoczyła nawet... marketingowców ŁKS-u - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaJurić zalicza właśnie pierwsze występy w ŁKS-ie od niemal pół roku. Latem wydawało się, że opuści klub w gorącej atmosferze związanej z zaległościami w wypłacaniu pensji przez ŁKS. Ostatecznie napastnik doszedł jednak do porozumienia z klubem z al. Unii i od końcówki sierpnia występował w trzecioligowych rezerwach ŁKS-u.

Jurić zalicza właśnie pierwsze występy w ŁKS-ie od niemal pół roku. Latem wydawało się, że opuści klub w gorącej atmosferze związanej z zaległościami w wypłacaniu pensji przez ŁKS. Ostatecznie napastnik doszedł jednak do porozumienia z klubem z al. Unii i od końcówki sierpnia występował w trzecioligowych rezerwach ŁKS-u. Po ośmiu występach na czwartym poziomie rozgrywkowym dostał od Kazimierza Moskala szansę gry w Fortuna 1 Lidze – pojawił się w samej końcówce meczu z Resovią, ale zdążył wywalczyć rzut karny, który na bramkę zamienił Pirulo.

Złoty kwadrans Juricia

Tydzień później Moskal ponownie postawił na urodzonego w Bośni chorwackiego napastnika, tym razem dając mu pograć dłużej. Jurić pojawił się na boisku kwadrans przed końcem meczu z Arką, ale to wystarczyło mu, by zapisać się w protokole meczowym. Najważniejsza dla niego akcja spotkania miała miejsce w czasie doliczonym do drugiej połowy. Najpierw Jurić dobrze pokazał się do gry, utrzymał się przy piłce i odegrał ją do Korta. Następnie świetnie wbiegł pomiędzy obrońców Arki i popędził do podania zagranego przez Władysława Ochronczuka, pozostawiając rywali w tyle. Warto też docenić świetne wykończenie akcji przez Chorwata – z zimną krwią, wewnętrzną częścią stopy, z delikatną rotacją. Piłka wpadła do siatki, a Jurić mógł popędzić w stronę trybun, świętować wraz z kibicami i słuchać, jak fani skandują jego nazwisko.

ŁKS... nieprzygotowany na bramkę Juricia

Jeszcze nie tak dawno taka sytuacja wydawała się niemożliwa - wszystko wskazywało na to, że Jurić więcej już w ŁKS-ie nie zagra. Jego niedzielna bramka mogła być zaskoczeniem dla kibiców, ale nieprzygotowani byli na nią też… administratorzy klubowych kont w mediach społecznościowych. Po każdej bramce strzelonej przez „Rycerzy Wiosny” na ełkaesiackim Facebooku i Twitterze pojawia się grafika ze zdjęciem strzelca bramki. Tak było w przypadku trafień Nacho Monsalve i Bartosza Szeligi. Po golu Juricia było jednak inaczej – kibice mogli zobaczyć obrazek z podobiznami Michała Trąbki, Bartosza Biela i Oskara Koprowskiego, który ŁKS wrzucał we wcześniejszych kolejkach… przy okazji samobója strzelonego przez rywali.

Rozwiń

Cóż, nie ma rady - ełkaesiacki dział marketingu musi jak najszybciej zorganizować Chorwatowi sesję zdjęciową. Jeśli utrzyma obecne proporcje pomiędzy liczbą spędzonych na boisku minut a liczbą strzelonych bramek zapotrzebowanie na grafiki z jego zdjęciem może być wkrótce naprawdę duże.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo