Król Artur znowu strzela! Gol gwiazdy Widzewa w pożegnalnym meczu Piszczka i Błaszczykowskiego

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Król Artur znowu strzela! Gol gwiazdy Widzewa w pożegnalnym meczu Piszczka i Błaszczykowskiego - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaArtur Wichniarek przypomniał fanom za co go kochali. W pożegnalnym meczu Jakuba Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka zdobył pięknego gola. Signal Iduna Park był wczoraj świadkiem wyjątkowego wydarzenia. Ponad 80 tysięcy kibiców zgromadziło się, by pożegnać dwie legendy Borussii Dortmund - Jakuba Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka.

Artur Wichniarek przypomniał fanom za co go kochali. W pożegnalnym meczu Jakuba Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka zdobył pięknego gola.

Signal Iduna Park był wczoraj świadkiem wyjątkowego wydarzenia. Ponad 80 tysięcy kibiców zgromadziło się, by pożegnać dwie legendy Borussii Dortmund - Jakuba Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka. Mecz pożegnalny, w którym zmierzyły się drużyny Polaków, zakończył się wynikiem 5:4 dla zespołu Błaszczykowskiego.

Gol Wichniarka w pożegnalnym meczu Błaszczykowskiego i Piszczka

Spotkanie obfitowało w emocje i bramki, a wśród uczestników znalazło się wiele gwiazd, które na przestrzeni lat reprezentowały barwy BVB. Szczególną uwagę zwrócił występ Artura Wichniarka, byłego reprezentanta Polski, który przypomniał o swoich umiejętnościach strzeleckich.

Król Bielefeldu, jak nazywano Wichniarka w czasie jego największej formy, zdobył bramkę wyrównującą na 3:3 w 59. minucie. Wykorzystał precyzyjne dogranie Henrikha Mkhitaryana, po wcześniejszym dośrodkowaniu Piszczka. Choć był to moment chwały dla zespołu Piszczka, radość nie trwała długo - już minutę później drużyna Błaszczykowskiego ponownie objęła prowadzenie.

Godne pożegnanie ikon polskiej piłki

Mecz zakończył się zwycięstwem drużyny Błaszczykowskiego, ale wynik był sprawą drugorzędną. Najważniejsze było godne pożegnanie dwóch zawodników, którzy przez lata stanowili o sile Borussii Dortmund i reprezentacji Polski. Zarówno Błaszczykowski, jak i Piszczek opuszczali murawę przy owacjach na stojąco, żegnani przez kibiców, którzy docenili ich wkład w historię klubu.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo