Andrzej Michalczuk to legenda Widzewa, obywatel Ukrainy i Polski. Teraz prosi, by pomóc swojej Ojczyźnie.
Już od kilku dni trwa wojna za naszą wschodnią granicą. Rosja napadła na niepodległą Ukrainę. Polacy zachowują się wspaniale i pomagają sąsiadom, jak tylko mogą. Do tej pomocy włączyli się też kibice, łódzkie kluby – Widzew i ŁKS, a także sportowcy.
O pomoc dla swojej Ojczyzny zaapelował Andrzej Michalczuk. To legenda Widzewa, najlepszy obcokrajowiec w jego historii, chociaż „Michał” ma też polskie obywatelstwo i od dawna jest jednym z nas. Michalczuk urodził się jednak w Kijowie i trenował w szkółce piłkarskiej Dynama Kijów. Do Łodzi trafił z Chemika Police i z Widzewem zdobył dwa mistrzostwa Polski i grał z nim w Lidze Mistrzów. Do tej pory mieszka w województwie łódzkim.
Michalczuk pojawił się na jednym z treningów piłkarzy z Serca Łodzi i od serca poprosił wszystkich o wsparcie. „To nasza wspólna wojna. Jeżeli możecie w jakikolwiek sposób, to bardzo was o to proszę” – mówił wyraźnie wzruszony.
Andrzej Michalczuk – legenda Widzewa Łódź zwraca się do Was z prośbą o pomoc dla Ukrainy! 🇵🇱🇺🇦
Dary można zostawiać w #OfiSklep. pic.twitter.com/BchUCrwlqN— Widzew Łódź (@RTS_Widzew_Lodz) March 2, 2022Reklama