Reklama
Reklama

ŁKS. Hiszpański zaciąg się nie sprawdził. To koniec pewnej ery?

Czas 3 min czytania
ŁKS. Hiszpański zaciąg się nie sprawdził. To koniec pewnej ery?

Pirulo w barwach ŁKS-u (fot. Marian Zubrzycki)

Łódzki Klub Sportowy jest cieniem drużyny, która półtora roku temu pod wodzą trenera Wojciecha Stawowego była w stanie ograć praktycznie każdego ligowego rywala. Zespół oparty na polsko-hiszpańskim kręgosłupie spisuje się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Czy to oznacza, że ten pomysł na ŁKS się wyczerpał?

Hiszpański zaciąg ŁKS-u

Od kilku lat Łódzki Klub Sportowy jest budowany w oparciu o pomysł Krzysztofa Przytuły. Dyrektor sportowy klubu z al. Unii, wraz z trenerem Wojciechem Stawowym, zbudowali w pewnym momencie zespół, który był postrachem Fortuna 1 Ligi. A jeszcze zanim do tego doszło, Przytuła solidnie zapracował na swoją pozycję w ŁKS-ie, ściągając do Łodzi ze Stomilu Olsztyn Daniego Ramireza. Hiszpański pomocnik stał się gwiazdą nie tylko łódzkiego klubu, ale najpierw całej Fortuna 1 Ligi, a następnie PKO Ekstraklasy.

Reklama
Dani Ramirez (fot. Marian Zubrzycki)

Ramirez czarował na boisku, co zaowocowało jego transferem do walczącego do mistrzostwo Polski Lecha Poznań. W międzyczasie do ŁKS-u dołączyli natomiast kolejki zawodnicy z Półwyspu Iberysjkiego. Wśród nich m.in. Samuel Corral, Carlos Moros Gracia, Antonio Dominguez i Pirulo, który po odejściu Ramireza miał się stać jego godnym następcą. I chociaż grający z numerem 20 piłkarz faktycznie jest gwiazdą ŁKS-u i został wybrany Piłkarzem Roku 2021 Łódzkiego Sportu, to jednak nigdy nie rozkochał w sobie kibiców tak, jak Ramirez.

Zmiany trenerów i przegrane baraże o awans do ekstraklasy w sezonie 2020/2021 nie zmieniły pomysłu na ŁKS. Chociaż z klubem pożegnał się Gracia, to w jego miejsce ściągnięto Nacho Monsalve, a do tego podpisano kontrakt z Javim Moreno. Liczba Hiszpanów w zespole z al. Unii rosła więc z rundy na rundę.

Reklama
Javi Moreno (fot. Marian Zubrzycki)

Co za dużo, to niezdrowo

Wreszcie doszło do tego, że Hiszpanie stanowili niemal połowę składu ŁKS-u. Przez jakiś czas to zdawało egzamin, bo przy al. Unii postanowiono, że zespół ma grać widowiskowo: mnóstwo krótkich podań, długie utrzymywanie się przy piłce, gra pozycyjna i efektowne akcje ofensywne.

CZYTAJ TAKŻE >>> Tomasz Wieszczycki krytykuje ŁKS po przegranych derbach z Widzewem

Reklama

Niestety wraz brakiem awansu w sezonie 2020/2021, w ŁKS-ie zaczęły się pojawiać problemy finansowe, o których w rozmowie z ŁS wspominał Artur Partyka i na które najbardziej podatni są zawodnicy z zagranicy. Z klubem szybko pożegnał się Mikkel Rygaard (choć on akurat Hiszpanem nie jest), a ostatnio informację o chęci rozwiązania kontraktu przekazał Antonio Dominguez.

Reklama

Do myślenia daje też fakt, że w tak istotnym meczu jak derby Łodzi, trener Marcin Pogorzała wyjątkowo postawił tylko na jednego Hiszpana – Pirulo. W drugiej połowie na boisku pojawił się jeszcze Samu Corral i zmarnował najlepszą okazję ŁKS-u do zdobycia gola, czym chyba zamknął sobie drogę do odbudowania swojej formy przy al. Unii. W tym sezonie Fortuna 1 Ligi Corral rozegrał 724 minuty w 17 spotkaniach i nie strzelił nawet jednego gola.

Samuel Corral (fot. Marian Zubrzycki)

Czas na duże zmiany?

Zdaniem trenera Pogorzały, odejście Antonio Domingueza przed meczem derbowym miało podziałać na zawodników motywująco. Podziałało, ale tylko na tych, którzy z ŁKS-em są związani od dłuższego czasu. Najlepsi na boisku w ekipie gospodarzy byli bowiem Oskar Koprowski i Maksymilian Rozwandowicz.

– Derby to mecz, w którym trzeba dawać z siebie maxa. Nie mówię, że obcokrajowcy tego nie dają, ale chyba Polacy bardziej czują ten klimat. I wydaje mi się, że to było widać – powiedział z kolei po meczu z Widzewem Michał Trąbka.

Reklama

Coraz głośniej mówi się także o tym, że kontrakty z ŁKS-em rozwiążą kolejni zagraniczni piłkarze. A to może być dopiero początek wielkich zmian, jakie z końcem sezonu miałyby się dokonać w Łódzkim Klubie Sportowym. Nie jest wykluczone, że z klubem po wielu latach pożegna się Krzysztof Przytuła, a trenerem ponownie zostanie Kazimierz Moskal [WIĘCEJ TUTAJ].

Takie roszady byłyby nowym początkiem dla ŁKS-u. Klub do swojej dyspozycji ma świeżo oddany nowoczesny, piękny stadion, więc to chyba najlepszy czas na nowe rozdanie przy al. Unii 2. Czy tak się stanie? I czy zmiana kursu sprawi, że ŁKS ponownie zacznie zachwycać, a jednocześnie skutecznie powalczy o ekstraklasę? Tego jeszcze nie wiadomo. Pewne jest natomiast, że najbliższe tygodnie przy al. Unii zapowiadają się niezwykle ciekawie.

CZYTAJ TAKŻE >>> Widzew pokonał ŁKS. 68. derby Łodzi dla gości [ZDJĘCIA]

Reklama

Piłka nożna

ŁKS Łódź

Komentowanie zablokowane

Reklama