Łódź daje coraz mniej pieniędzy na sport. Kluby protestują

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Łódź daje coraz mniej pieniędzy na sport. Kluby protestują - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
ŻużelW porównaniu z 2019 rokiem pomoc miasta dla klubów sportowych zmniejszyła się o prawie 60 proc. - To dużo mniej niż w innych miastach - podkreślają prezesi. Prezesi największych łódzkich klubów sportowych: ŁKS, Widzewa, Budowlanych i Orła, zjednoczyli się i napisali list otwarty do prezydent Hanny Zdanowskiej (tutaj). Podkreślają w nim, że nakłady na sport w Łodzi są najniższe spośród dużych polskich miast. Ale nie tylko tych dużych, bo niedawno media informowały, że drugoligowy piłkarski KKS Kalisz otrzymał pomoc w wysokości 650 tys.

W porównaniu z 2019 rokiem pomoc miasta dla klubów sportowych zmniejszyła się o prawie 60 proc. - To dużo mniej niż w innych miastach - podkreślają prezesi.

Prezesi największych łódzkich klubów sportowych: ŁKS, Widzewa, Budowlanych i Orła, zjednoczyli się i napisali list otwarty do prezydent Hanny Zdanowskiej (tutaj). Podkreślają w nim, że nakłady na sport w Łodzi są najniższe spośród dużych polskich miast.

Ale nie tylko tych dużych, bo niedawno media informowały, że drugoligowy piłkarski KKS Kalisz otrzymał pomoc w wysokości 650 tys. zł. To i tak nieporównywalna kwota przy GKS Katowice (6 mln zł rocznie), Arce Gdynia czy Lechii Gdańsk. We wcześniejszych latach nawet podupadły sportowo Ruch został wsparty przez Chorzów kwotą 4 mln zł.

W Łodzi jest odwrotnie, bo według informacji "Łódzkiego Sportu", najwięcej na drugie półrocze ma dostać ŁKS Commercecon - 300 tys. zł. O 20 tys. mniej przeznaczono dla siatkarskich Grot Budowlanych, a po 200 tys. dotacji ma wpłynąć na konta piłkarskiego ŁKS-u i Widzewa, zaś Orzeł Łódź może spodziewać się jeszcze mniej (180 tys. zł).

Dla większości klubów takie obcięcie dotacji to ogromny problem z dopięciem budżetu. Wszystkie dotknęły problemy wynikające z pandemii koronawirusa. Jedne dlatego, że musiały grać przy pustych trybunach, co znacząco zmniejszyło ich przychody z biletów, inne miały kłopoty, bo sponsorzy zmniejszyli finansowanie lub całkowicie się wycofali. Prezesi w swoim liście napisali że aż 2,1 mln zł ma być przeznaczone na wynajmowanie nowoczesnych obiektów, za co płaci miasto. "Pragniemy zauważyć, że bez działalności klubów nie miałby kto korzystać z obiektów MAKiS". 

Pojawił się nawet pomysł, by kluby solidarnie nie wzięły udziału w ogłoszonym przez UMŁ konkursie na dofinansowanie. Wszystko ma rozstrzygnąć się w tym tygodniu, lecz optymistycznych wieści dla klubów nie ma. Niektóre, jak na przykład Widzew, sobie poradzą, ale siatkarskie będą mieć wielkie problemy.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo