Reklama
Reklama
Reklama

PGE Skra Bełchatów: „Zrobiliśmy dwa kroki do przodu”

Czas 2 min czytania
PGE Skra Bełchatów: „Zrobiliśmy dwa kroki do przodu”
Kolejne zwycięstwo PGE Skry Bełchatów i nieoczekiwany MVP.
Reklama

PGE Skra Bełchatów wygrała z Czarnymi Radom. Po pięciu ligowych porażkach bełchatowianie w kolejnych dwóch spotkaniach nie stracili nawet seta.

Reklama

Podtrzymaliśmy serię wygranych. To trzeci mecz z rzędu, który wygraliśmy 3:0. Mam nadzieję, że trudny okres już za nami. Nie mieliśmy dużo czasu żeby przygotować się do tego spotkania, bo po GKS-ie Katowice kilku zawodników było przeziębionych – powiedział Joel Banks, trener PGE Skry.

Skra w trakcie dwóch tygodni rozegra cztery spotkania. Zaczęło się od meczu w ramach Pucharu CEV, w którym bełchatowianie mierzyli się z Chaumont.

Reklama

ZBUDUJ DOM SWOICH MARZEŃ Z CEGIELNIĄ GRABARZ, SPONSOREM PGE SKRY BEŁCHATÓW (WIĘCEJ)

– To był trudny czas. Długa podróż do Francji nie zadziałała dobrze na zespół. Poświęciliśmy czas żeby przygotować drużynę mentalnie i fizycznie. Musimy cieszyć się ze zwycięstwa i zbierać siły na niedzielne spotkanie – zdradził trener Skry.

PGE Skra Bełchatów zrobiła krok do przodu

MVP meczu z Czarnymi został Kacper Piechocki. Rzadko zdarza się, żeby libero został nagrodzony tą nagrodą.

Reklama

– Na pewno cieszy zwycięstwo i to, że gramy coraz lepiej. Wróciła pewność siebie. Dopisujemy kolejne bardzo ważne trzy punkty. Potrzebowaliśmy zwycięstwa we Francji żeby odblokować głowy. Zagraliśmy tam bardzo dobrą siatkówkę, zrobiliśmy dwa kroki do przodu. Mam nadzieję, że tak już będzie – powiedział Piechocki.

Czytaj także: Zwycięstwo PGE Skry Bełchatów.

Przed bełchatowianami trudne mecze. Zagrają z najmocniejszymi drużynami w Polsce.

Reklama

– Zagramy z ZAKSĄ i Jastrzębskim Węglem. To drużyny z najwyższej półki, ale myślę, że jesteśmy gotowi. Sprawdzimy się na tle najmocniejszych rywali i zobaczymy, w którym miejscu jesteśmy. Myślę, że obie drużyny podejdą do meczu z szacunkiem do siebie – zapowiedział libero Skry.

Podobnego zdania jest Karol Kłos, środkowy PGE Skry Bełchatów.

– Z takimi przeciwnikami zawsze są dodatkowe emocje. Więcej adrenaliny, więcej radości. To będą ciężkie dni, ale ja cieszę się już na myśl o graniu. Myślę, że hala też się wypełni – powiedział wicemistrz świata.

Reklama

Kłos nie uważa, żeby drużyna była w kryzysie w poprzednich meczach.

– Nie mówimy o kryzysie. Skupiamy się na każdym meczu, każdym punkcie. Sezon jest długi, każdy będzie miał swoje problemy, bo jest dużo grania. To był trudny mecz, bo nie wiedzieliśmy w jakim ustawieniu wyjdziemy. Daliśmy dobrą energię, zagraliśmy niezłą siatkówkę i wygraliśmy. Lecimy dalej, bo liga nie zwalania. Dużo grania, mniej trenowania. My to lubimy – zakończył Kłos.

Reklama

Reklama

Siatkówka

PGE Skra Bełchatów

Dodaj komentarz

Reklama