Widzewiacy przygotowują się w Turcji do rundy wiosennej w Ekstraklasie. Z zespołem trenuje trzech nowych zawodników, ale lada moment pojawi się czwarty. Będzie nim Bartłomiej Drągowski, który przechodzi testy medyczne w Łodzi.
Przechodzi dwudniowe testy medyczne w Łodzi. Na razie wszystko jest ok, przed chwilą miałem kontakt z doktorem. Z Panathinaikosem jesteśmy dogadani. Umowa jest gotowa do podpisania. Czekamy tylko na wyniki badań - powiedział w rozmowie z TVP Sport Dariusz Adamczuk, pełnomocnik zarządu ds. sportu Widzewa Łódź.
Jednocześnie czerwono-biało-czerwonych nie opuści ani Veljko Ilić, ani Maciej Kikolski.
Mamy dwóch młodych zawodników. W dużym klubie zawsze jest trzech. Na tej pozycji musimy być bardzo zabezpieczeni, jeśli chcemy powalczyć o coś w lidze i Pucharze Polski. Trzeba być gotowym od pierwszego meczu i nie możemy pozwolić na to, żeby gdzieś być słabszym przez nasze niedopatrzenie. Nie jest łatwo ściągnąć reprezentanta Polski do Ekstraklasy, ale to będzie się działo, bo nasza liga rośnie. Nie był to łatwy temat, długo prowadziliśmy rozmowy, ma swoją markę i renomę, musieliśmy dogadać się, co do ceny, żeby oba kluby były zadowolone - dodał Adamczuk.
Dyrektor Widzewa przyznał też, że to nie koniec zakupów w tym okienku. Piąty transfer ma być w drodze - chodzi prawdopodobnie o środkowego obrońcę. Adamczuk wyjawił, że do klubu nie trafi Kevin Boma. Możliwy jest też szósty transfer - tu prawdodopodobnie chodzi o Emila Kornviga, którego łodzianie chcą kupić z norweskiego Brann. Sam zawodnik ma być zdecydowany na transfer, ale jego klub nie chce go sprzedać przed styczniowymi meczami Ligi Europy. łodzianie nie planują za to sprowadzania kolejnego napastnika.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.