Reprezentant Polski niedawno dołączył do Widzewa. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że to nowy bramkarz nr 1. Gdyby tak miało nie być, to łódzki klub nie kupowałby go z Panathinaikosu Ateny tej zimy. Latem sprowadził bowiem dwóch innych golkiperów: Macieja Kikolskiego i Veljko Ilicia.
W sobotę Widzew zacznie ligową wiosnę z Jagiellonią Białystok, czyli z byłym klubem Drągowskiego. Jest wątpliwość, czy 28-latek stanie w bramce. Mateusz Borek zdradził w Kanale Sportowym, że widzewiak ma problem z mięśniem dwugłowym i może nie zagrać z Jagiellonią.
Rzeczywiście Drągowski ma problem z tym urazem już od jakiegoś czasu. Z tego powodu nie zagrał w sparingu z Zagłębiem Lubin, ostatnim na zgrupowaniu w Belek. Mecz został przerwany po 45. minutach z powodu złej pogody. W bramce stał Ilić. Wcześniej Drągowski grał w spotkaniu z Paksi FC.
Nie jest tak, że jego występ jest już wykluczony, ale jest możliwe, że jednak nie zagra. Zarówno Dariusz Adamczuk, pełnomocnik zarządu do spraw sportu, oraz trener Igor Jovićević, tłumaczyli niedawno, że Widzew potrzebuje trzech dobrych bramkarzy i szybko się to potwierdza.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.