28-latek podpisał już kontrakt z łódzkim klubem. Widzew wykupił go z Panathinaikosu Ateny i bramkarz reprezentacji Polski wraca do kraju po 10 latach spędzonych we Włoszech i w Grecji. - Jest tu inwestor, który chce coś zmienić i zrobić coś wielkiego. Nie chciałem być głupkiem i chciałem załapać się na ten statek, bo za rok czy dwa lata nie jest pewne, czy by mi się to udało, patrząc po sile rozpędu. Decyzja była więc prosta - przyznał piłkarz.
Za nim już debiut w czerwono-biało-czerwonych barwach. W piątek widzewiacy pokonali węgierski Paksi FC w sparingu rozegranym podczas zgrupowania w Belek.
Drągowski nie był jedynym kandydatem do bramki Widzewa. Wiadomo, że Dariusz Adamczuk, doradca zarządu ds. sportu, myślał także o Mateuszu Kochalski z Karabachu. Według "Przeglądu Sportowego" rozważano też kandydaturę Mateusza Lisa, który broni w rewelacji ligi tureckiej Goztepe Izmir. Na żywo mieli go nawet oglądać Adamczuk oraz Piotr Burlikowski odpowiedzialny za pion sportowy w Widzewie. Ostatecznie wybór padł jednak na Drągowskiego.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.