Była gwiazda Widzewa na wylocie z FC Koeln

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Była gwiazda Widzewa na wylocie z FC Koeln - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaImada Rondicia zabrakło w kadrze na mecz z Atalantą Bergamo. Nie jest to przypadek. W poprzednim sezonie Bośniak był podstawowym napastnikiem Widzewa. W rundzie jesiennej strzelił 9 goli, co pozwoliło mu się wypromować. Dobra gra w czerwono-biało-czerwonych barwach była dla niego trampoliną.

Imada Rondicia zabrakło w kadrze na mecz z Atalantą Bergamo. Nie jest to przypadek.

W poprzednim sezonie Bośniak był podstawowym napastnikiem Widzewa. W rundzie jesiennej strzelił 9 goli, co pozwoliło mu się wypromować. Dobra gra w czerwono-biało-czerwonych barwach była dla niego trampoliną. Zimą kupił go FC Koeln, które walczyło o powrót do Bundesligi. Widzew dostał 1,5 mln euro, co było rekordową sprzedażą w historii klubu (a były jeszcze bonusy, m.in. mecz towarzyski obu drużyn).

Imad Rondić jednak Niemiec nie podbił. Co prawda wywalczył z zespołem upragniony awans, ale jego wkład w to nie był duży. Były widzewiak strzelił tylko jednego gola (właściwie to był samobój) w dziewięciu meczach, bo w tylu wystąpił (415 minut). Wygląda na to, że więcej może nie być, chociaż jego kontrakt ważny jest aż do 2029 roku.

Trener o Imadzie Rondiciu: Takie jest życie

Rondicia zabrakło w kadrze na przedsezonowy test z Atalantą i nie był to przypadek. Portal come-on-fc.com pisze wprost, że to koniec Bośniaka w drużynie. - Takie jest niestety życie - powiedział trenerów Kozłów Lukas Kwaśniok. - Trzeba podejmować decyzje, które nie zawsze są przyjemne dla jednostki. Życie jest piękne, ale nie zawsze sprawiedliwe.

W kadrze są inni napastnicy - Luca Waldschmidt, Florian Kainz, Linton Maina i Said El Mala - i Rondić po prostu przegrał z nimi rywalizację. Kwaśniok potwierdził też, że Bośniak usłyszał, że jego pozycja jest bardzo słaba.

- Rozmawialiśmy po okresie przygotowawczym i doszliśmy do wniosku, że może być mu trudno o grę - to z kolei słowa dyrektora sportowego Thomasa Kesslera. - Trener miał w składzie wielu zawodników i wybór nie padł na niego. Zawodnik może przemyśleć, jak widzi swoją przyszłość.

I dodał, że nikt Rondicia nie chce wyrzucać za drzwi. - Chodzi po prostu o jego obecny poziom. Obowiązkiem każdego zawodnika jest przekonanie trenera do tego, by znaleźć się w kadrze i składzie.

A to byłemu widzewiakowi się nie udało. Nowego napastnika szuka łódzki klub, to może Bośniak wróci...

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo