Fabian Piasecki strzela jak na zawołanie
W tym sezonie ŁKS na ogół mógł liczyć na swoich napastników. Świetnie zaczął Fabian Piasecki, który zdobył pięć goli w sześciu pierwszych kolejkach. Później przyszło spotkanie z Polonią Warszawa, w którym nie strzelił rzutu karnego w doliczonym czasie gry, próbując "Panenki". Od tamtej pory się zaciął. Na kolejnego gola czekał aż do 15. serii gier. Wtedy zdobył urodziwego gola w spotkaniu ze Śląskiem Wrocław. Później dołożył jeszcze trafienie z Górnikiem Łęczna i... znowu się zaciął.
Na bramkę w Betclic 1 Lidze czekał od 23 listopada do 4 kwietnia. Wiadomo, że była wtedy jeszcze przerwa zimowa. Fabian Piasecki strzelił kolejnego ładnego gola, tym razem z Wieczystą i rozwiązał swój worek z bramkami. W kolejnej kolejce dołożył dublet z GKS-em Tychy, później bramka z Pogonią Siedlce i kolejny dublet z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Napastnik strzelił aż sześć goli w pięciu ostatnich meczach.
31-latek trafił z formą w idealnym momencie. Teraz ŁKS najbardziej potrzebuje jego bramek i on je właśnie dostarcza. Przed ŁKS-em Łódź jeszcze kilka bardzo ważnych spotkań i dla niego dobrze by było, żeby Fabian Piasecki utrzymał swoją dyspozycję z ostatnich tygodni. W poniedziałek Ełkaesiacy zagrają na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław. Raz przeciwko niemu Piasecki w tym sezonei trafił. Kibice z Łodzi nie obrażą się, jak zrobi to po raz kolejny.
W tym sezonie zdobył już 13 bramek w 30 występach w Betclic 1 Lidze. To najlepszy wynik strzelecki piłkarza ŁKS-u od sezonu 2022/2023, gdy 16 goli na zapleczu ekstraklasy zdobył Pirulo.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.