ŁKS – Ruch. Prawie 11 tysięcy kibiców na Stadionie Króla
Mecz ŁKS-u z Ruchem Chorzów należał do najbardziej oczekiwanych spotkań wiosennej rundy pierwszej ligi. Oba kluby mają bogatą historię i tytuły mistrzowskie na koncie. Nie jest tajemnicą, że kibice obu drużyn za sobą nie przepadają, co zazwyczaj dodaje takim meczom dodatkowego smaczku, a organizatorom i służbom bólu głowy, bo to zdecydowanie mecz podwyższonego ryzyka.
Pod względem sportowym spotkanie ŁKS-u z Ruchem może nie było wybitne, ale nie bądźmy zachłanni. W końcu zobaczyliśmy całkiem wyrównaną rywalizację i aż cztery gole. W ten weekend na drugim łódzkim stadionie mieliśmy okazję doświadczyć bezbramkowego ekstraklasowego „widowiska”, od którego aż oczy bolały. Pod względem przyjemności z oglądania mecz ŁKS – Ruch bił na głowę spotkanie Widzewa z Górnikiem.
Skupmy się więc na tym, co działo przy al. Unii. Trener i zawodnicy ŁKS-u mówili po meczu, że takiego „kopa” od kibiców w tym sezonie jeszcze nie mieli. Cała drużyna czuła wsparcie od fanów, którzy wyjątkowo licznie zgromadzili się na trybunach stadionu przy al. Unii.
- Dzisiaj czułem, że możemy stworzyć coś dużego. Niestety mam wrażenie, że zawiedliśmy kibiców i nie do końca wytrzymaliśmy mentalnie poziom tego meczu. Czuję żal do samego siebie, że nie udało nam się przekonać tej grupy kibiców do tego, że warto być z nami - mówił po meczu trener Grzegorz Szoka.
I niby te słowa rozumiem, bo ŁKS faktycznie nie wygrał, nie zrobił wielkiego kroku ku strefie barażowej. Ale czy to by wystarczyło, by na kolejnym domowym meczu pojawiło się jeszcze więcej kibiców? Nie. I nie wiem, co by musiało się wydarzyć, by na kolejny mecz ŁKS-u przyszło 10 tysięcy fanów. Zresztą sami kibice też chyba tego nie wiedzą.
Czego oczekuje kibic ŁKS?
Myśląc o budowaniu frekwencji na stadionie zazwyczaj bierze się pod uwagę kilka czynników. Najważniejszym jest wynik, choć on sam nie gwarantuje sukcesu. Drugi to przeciwnik, bo zazwyczaj na mecze z lepszymi drużynami przychodzi więcej kibiców. Do tego istotne są m.in. ceny biletów, akcje promocyjne, atmosfera na trybunach, przywiązanie do klubu czy pogoda.
Zmiennych jest dużo, ale wydawało się, że 21 marca 2026 roku zdecydowana większość z nich jest po stronie ŁKS-u. Zespół osiąga niezłe wyniki i cały czas jest w grze o ekstraklasę. Do Łodzi przyjechał ciekawy (pod różnymi względami) rywal. Klub postarał się o zastrzyk „świeżej krwi” na trybunach, organizując autokary dla dzieci i rozwijając projekt „Młodej Galery”. Do tego mecz rozegrany był w słoneczne wiosenne sobotnie popołudnie. Naprawdę ciężko o lepsze warunki do tego, by przyjść na piłkarski mecz.
W tej sytuacji pojawiają się nurtujące mnie pytania. Po pierwsze, czy naprawdę tak wiele czynników musi się zgadzać, by na Stadionie Króla pojawiło się 10 tysięcy osób? Po drugie, co musiałoby się stać, by na trybunach zasiadło 14-15 tysięcy kibiców? I po trzecie – już bardziej ogólnie, czego potrzebuje kibic ŁKS-u, by przyjść na mecz i wspierać drużynę?
Proszę mnie źle nie zrozumieć. Średnia frekwencja na poziomie 10 tysięcy osób byłaby moim zdaniem bardzo dobrym wynikiem – taką bazą, na której można byłoby myśleć o czymś więcej. Ale do tego daleka droga. I w moim odczuciu ciężko winić za to klub. Problem leży po stronie kibiców, którym wyjątkowo trudno dogodzić i którzy w zdecydowanej większości wolą obejrzeć mecz w telewizji (wszystkie spotkania pierwszej ligi są transmitowane na TVP Sport lub tvpsport.pl), siedząc na kanapie i nie wydając na "catering" więcej niż 10 złotych. Nie przyciągają ich niedrogie bilety, drużyna walcząca o awans do ekstraklasy, ciekawy rywal, ładna pogoda i dobra pora rozgrywania meczu.
Korzystając z tego, że dziennikarstwo w dzisiejszych czasach to bardziej rozmowa niż monolog, zadaję pytanie i proszę Was, drodzy czytelnicy, o odpowiedź: co musiałoby się zmienić i czego oczekują od klubu kibice ŁKS-u, którzy nie przyszli na mecz z Ruchem, by w końcu zawitać na Stadion Króla?
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.