Ekspert o kontrowersji w meczu Widzewa: "Twarda męska gra"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Ekspert o kontrowersji w meczu Widzewa: "Twarda męska gra" - Zdjęcie główne
Autor: widzew.com | Opis: Damian Sylwestrzak w meczu Arka Gdynia - Widzew Łódź

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaSędzia Damian Sylwestrzak podyktował rzut karny dla Widzewa, ale po interwencji VAR zmienił swoją decyzję. Czy słusznie?
reklama

Widzew zremisował z Arką Gdynia 0:0 i trzeba przyznać, że to wynik sprawiedliwy, co potwierdził nawet trener Aleksandar Vuković. Pozostaje pytanie, czy łódzki zespół nie został skrzywdzony przez sędziów. Chodzi oczywiście o rzut karny, który najpierw został podyktowany, a potem odwołany.

Rozwiń

Była 72. minuta. Przed szansą na gola stanął Marcel Krajewski. Wahadłowy Widzewa upadł jednak popychany przez Oskara Kubiaka. Arbiter Damian Sylwestrzak przerwał grę i pokazał na jedenasty metr. Radość Widzewiaków była ogromna, ale trwała tylko chwilę. Bo zareagował VAR, a dokładnie Szymon Marciniak. Sylwestrzak podbiegł do monitora i swoją decyzję zmienił. Zdaniem wielu kibiców, ale też ekspertów, m.in. byłych piłkarzy, karny Widzewowi się należał, bo Krajewski został przewrócony przez rywala i w ten sposób uniemożliwiono mu strzelenie gola. 

reklama

Zdaniem Adama Lyczmańskiego, eksperta Canal+ Sport, decyzja o odwołaniu karnego była prawidłowa. - To była walka o piłkę, twarda męska gra. Jest tu położna ręka na plecach, ale gracz Arki zagrywa piłkę. Czy piłkarz Widzewa wygrywa pozycję? Moim zdaniem nie. Zdania są podzielone, ale moja ocena jest taka, że karnego tu nie ma - powiedział i dodał, że pochwala decyzję Szymona Marciniaka, bo: - Nie doprowadził do wypaczenia wyniku.

Rozwiń

Widzew może się odwołać

Lyczmański skomentował też inną sytuację z tego meczu, w której Lukas Lerager dostał żółtą kartkę. Duńczyk protestował, pokazywał że nawet nie dotknął Vladislavsa Gutkovskisa, ale sędzia pozostawał niewzruszony. Powtórki pokazały, że Widzewiak rzeczywiście nie faulował. - To absolutnie błąd. Nie było kontaktu. Sędzia dał się nabrać. To było infantylne zagranie gracza Arki. Jest podstawa do anulowania tej kartki - przyznał ekspert.

reklama

Widzew może się więc odwołać od kartki Leragera i tak zapewne klub zrobi.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo