Ekspert: "Sędzia wypaczył wynik meczu Widzewa"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Ekspert: "Sędzia wypaczył wynik meczu Widzewa" - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaDecyzja sędziego Patryka Gryckiewicza o podyktowaniu rzutu karnego dla Widzewa z Wisłą Płock jest sprzeczna z "Przepisami gry" - uważa Rafał Rostkowski.
reklama

Zdaniem byłego sędziego, a obecnie eksperta TVP Sport arbiter sobotniego meczu wręcz wypaczył jego wynik. Chodzi o rzut karny, jaki został podyktowany w pierwszej połowie. Po zagraniu głową Sebastiana Bergiera piłkę ręką zagrał Marcus Haglind-Sangre. Patryk Gryckiewicz nie przerwał gry, ale interweniował VAR. Arbiter podbiegł do monitora i za chwilę zdecydował o podyktowaniu jedenastki. Wykorzystał ją Bergier i Widzew objął prowadzenie.

Zdaniem Rostkowskiego to był błąd. "To była bardzo zła decyzja sędziowska wynikająca ze złej interpretacji "Przepisów gry", niewłaściwej gradacji kryteriów oceny kontaktu piłki z ręką oraz przedkładania kwestii wtórnych i w danej sytuacji mniej istotnych ponad argumenty kluczowe i logicznie pierwszorzędne" - pisze w swojej analizie na TVP Sport,. którą zatytułował: "Skandal za skandalem. Sędziowie wypaczyli wynik meczu Wisła Płock – Widzew".

reklama
Rozwiń

Jego zdaniem karny należy się, gdy piłkarz rozmyślnie zagra piłkę ręką lub, gdy ręka czy ramię powiększa w nienaturalny sposób ciało zawodnika. "Czy Marcus Haglind-Sangre dotknął piłkę rozmyślnie? Ależ skąd! Wyskoczył do górnej piłki, która jednak spadła za jego plecami" - uważa, a potem: "Czy ręka Haglinda-Sangre powiększała obrys ciała w sposób nienaturalny? Ależ skąd!".

Rostkowski pisze jednak dwukrotnie, że wcześniej piłkę głową zagrał piłkarz Widzewa... Deni Jurić. Ktoś taki w łódzkiej drużynie jednak nie gra. To zawodnik Wisły. 

Wisła Płock - Widzew Łódź. Inny ekspert widzi to inaczej

Na koniec Rostkowski pisze: "Podsumowując: skoro zawodnik Wisły poruszał się w tej akcji naturalnie, pozycja jego rąk wynikała z ruchu jego ciała, a na dodatek piłka została uderzona z odległości niespełna metra, czyli tak małej, że brak było czasu na reakcję i zmianę pozycji ręki – to dla sędziów powinno być już jasne, że w tej sytuacji pozostałe kryteria nie powinny być w ogóle rozpatrywane. Tak więc odchylenie ręki od ciała i niewielki ruch ręki w kierunku piłki nie powinny być uznane za ważniejsze i decydujące. Niestety, sędziowie sprawę ręki postawili na głowie, co stało się przyczyną złej decyzji, podyktowania rzutu karnego i wypaczenia wyniku meczu". 

reklama

Co ciekawe, zupełnie inaczej widzi tę sytuację Łukasz Rogowski, inny ekspert sędziowski. "I tu mamy przykład ręki, która zdecydowanie powiększa obrys ciała. Nie dość, że poszerza obrys z boku, to poprzez zgięcie w łokciu wystaje także z przodu" - napisał na portalu X.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo