Zdaniem byłego sędziego, a obecnie eksperta TVP Sport arbiter sobotniego meczu wręcz wypaczył jego wynik. Chodzi o rzut karny, jaki został podyktowany w pierwszej połowie. Po zagraniu głową Sebastiana Bergiera piłkę ręką zagrał Marcus Haglind-Sangre. Patryk Gryckiewicz nie przerwał gry, ale interweniował VAR. Arbiter podbiegł do monitora i za chwilę zdecydował o podyktowaniu jedenastki. Wykorzystał ją Bergier i Widzew objął prowadzenie.
Zdaniem Rostkowskiego to był błąd. "To była bardzo zła decyzja sędziowska wynikająca ze złej interpretacji "Przepisów gry", niewłaściwej gradacji kryteriów oceny kontaktu piłki z ręką oraz przedkładania kwestii wtórnych i w danej sytuacji mniej istotnych ponad argumenty kluczowe i logicznie pierwszorzędne" - pisze w swojej analizie na TVP Sport,. którą zatytułował: "Skandal za skandalem. Sędziowie wypaczyli wynik meczu Wisła Płock – Widzew".
Jego zdaniem karny należy się, gdy piłkarz rozmyślnie zagra piłkę ręką lub, gdy ręka czy ramię powiększa w nienaturalny sposób ciało zawodnika. "Czy Marcus Haglind-Sangre dotknął piłkę rozmyślnie? Ależ skąd! Wyskoczył do górnej piłki, która jednak spadła za jego plecami" - uważa, a potem: "Czy ręka Haglinda-Sangre powiększała obrys ciała w sposób nienaturalny? Ależ skąd!".
Rostkowski pisze jednak dwukrotnie, że wcześniej piłkę głową zagrał piłkarz Widzewa... Deni Jurić. Ktoś taki w łódzkiej drużynie jednak nie gra. To zawodnik Wisły.
Wisła Płock - Widzew Łódź. Inny ekspert widzi to inaczej
Na koniec Rostkowski pisze: "Podsumowując: skoro zawodnik Wisły poruszał się w tej akcji naturalnie, pozycja jego rąk wynikała z ruchu jego ciała, a na dodatek piłka została uderzona z odległości niespełna metra, czyli tak małej, że brak było czasu na reakcję i zmianę pozycji ręki – to dla sędziów powinno być już jasne, że w tej sytuacji pozostałe kryteria nie powinny być w ogóle rozpatrywane. Tak więc odchylenie ręki od ciała i niewielki ruch ręki w kierunku piłki nie powinny być uznane za ważniejsze i decydujące. Niestety, sędziowie sprawę ręki postawili na głowie, co stało się przyczyną złej decyzji, podyktowania rzutu karnego i wypaczenia wyniku meczu".
Co ciekawe, zupełnie inaczej widzi tę sytuację Łukasz Rogowski, inny ekspert sędziowski. "I tu mamy przykład ręki, która zdecydowanie powiększa obrys ciała. Nie dość, że poszerza obrys z boku, to poprzez zgięcie w łokciu wystaje także z przodu" - napisał na portalu X.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.