Fernandez w ŁKS-ie, albo Widzewie? Nie za takie pieniądze

Opublikowano:
Autor:

Fernandez w ŁKS-ie, albo Widzewie? Nie za takie pieniądze - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaCzy Luis Fernandez trafi do Widzewa, albo ŁKS-u? Na pewno nie za pieniądze, które zarabiał w Wiśle. Niedawno za portalem transferyinfo informowaliśmy, że ŁKS i Widzew są zainteresowane Luisem Fernandezem z Wisły Kraków. To jeden z najlepszych piłkarzy zaplecza ekstraklasy. W 29 meczach strzelił 20 goli i siedem razy asystował.

Czy Luis Fernandez trafi do Widzewa, albo ŁKS-u? Na pewno nie za pieniądze, które zarabiał w Wiśle.

Niedawno za portalem transferyinfo informowaliśmy, że ŁKS i Widzew są zainteresowane Luisem Fernandezem z Wisły Kraków. To jeden z najlepszych piłkarzy zaplecza ekstraklasy. W 29 meczach strzelił 20 goli i siedem razy asystował. 30 czerwca, Hiszpanowi kończy się kontrakt z Wisłą. Jego drużyna nie wróciła do krajowej elity i prawdopodobnie czeka ją przebudowa. Fernandez to najlepiej zarabiający piłkarz Wisły. Możliwe, że ma największą pensję ze wszystkich zawodników na zapleczu. Mówi się nawet o 100 tys. złotych miesięcznie.

Fernandez w ŁKS-ie, albo Widzewie?

Chociaż Jarosław Królewski, prezes Wisły poinformował na Twitterze, że niektórzy Hiszpanie zostaną, w tym gronie raczej nie będzie Fernandeza.

Rozwiń

Słyszymy, że żaden z łódzkich klubów nie będzie w stanie sprostać aktualnym wymaganiom finansowym napastnika. Jeżeli Fernandez nie zgodzi się na mniejszą pensję, nie zagra w Łodzi. Z drugiej strony musi liczyć się z tym, że prawdopodobnie również Wisła nie zapłaci mu tak dużych pieniędzy jak w poprzednich latach. W takim wypadku musi liczyć na ofertę z zagranicy. Jeżeli ta nie nadejdzie, gra w ekstraklasie za mniejsze pieniądze, to chyba jedyna droga do wysokiego kontraktu w egzotycznych ligach, który może nadjeść po udanej rundzie, albo sezonie. Napastnik ma już 30 lat i raczej nie wydaje się, by wzorem Pirulo z ŁKS-u, chciał zostać klubową legendą Wisły na zapleczu ekstraklasy.

- Sezon się skończył. Niestety z bardzo smutnym zakończeniem. Daliśmy z siebie wszystko do ostatniej chwili. Ogromne słowa wdzięczności dla wszystkich osób, które wspierały nas do ostatniej minuty - napisał na Instagramie.

Hiszpan na pewno nie trafi do Legii, bo Jacek Zieliński, dyrektor sportowy drużyny ze stolicy, w jednym z programów stanowczo zapewnił, że Fernandez nie jest w kręgu zainteresowań zespołu z Warszawy. Pieniądze jakich oczekuje mógłby wyłożyć tylko Lech Poznań. Raków i Pogoń Szczecin mają już napastników, więc trudno spodziewać się, że zaproponują tak wysoką pensję rezerwowemu. Może w toku negocjacji Fernandez przekona się do Łodzi. Oba kluby zapowiadają transferową ofensywę.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo