Szalenie ważny mecz
W sobotę piłkarzy Widzewa czeka domowe starcie z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza. Beniaminek jest ostatni w tabeli, ale to nie oznacza, że Łodzian czeka spacerek. Po pierwsze - RTS sam znajduje się w strefie spadkowej i na ten moment, obok Niecieczan, jest głównym kandydatem do spadku. Po drugie, Termalica w ostatniej kolejce pokazała już, że mimo swojej trudnej sytuacji nie zamierza wywieszać białej flagi i będzie walczyć do końca. "Słonie" pokonały u siebie Piast Gliwice i tym samym, zgarnęły pierwsze od 7 grudnia trzy punkty.
Dla Widzewiaków to spotkanie będzie kluczowe, bo tylko wygrana pozwoli pozostać w grze o utrzymanie. Porażka sprawi, że sytuacja stanie się arcytrudna. Wszyscy nastawiają się na trudne spotkanie, ale z pewnością każdy marzy też o tym, by to był taki mecz, który nakręci drużynę na nastepne kolejki. A Widzew potrafi wygrywać z Termalicą w efektowny sposób. Pokazał to jesienią w Niecieczy, gdzie wygrał 4:2.
To był ostatni mecz RTS-u pod wodzą Patryka Czubaka. W następnym starciu oglądaliśmy już na ławce Igora Jovicevicia. Dla Łodzian był to drugi mecz przeciwko Niecieczanom w krótkim odstępie czasu, bo wcześniej oba zespoły mierzyły się ze sobą w Pucharze Polski. Tam Widzewiacy awansowali po serii rzutów karnych, a w samym meczu mieliśmy remis 2:2.
Widzew nie zaczął najlepiej, bo to gospodarze otworzyli wynik za sprawą trafienia Guerrero. Szybko odpowiedział Sebastian Bergier, ale najważniejsze rzeczy działy się po zmianie stron. Prowadzenie Łodzianim dał Fran Alvarez w 54. minucie. To był jednak dopiero początek popisów Hiszpana. Drugiego gola strzelił w 57. minucie, a trzecie trafienie dołożył w 67. Padł też jego czwarty gol, ale tam sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. Termalica odpowiedziała jeszcze jednym golem w końcówce, ale na więcej nie był jej stać.
To było fajne, efektowne zwycięstwo. Wydawało się, że Widzew w końcu się rozkręcił, że zacznie wygrywać seryjnie. Kto wie, może tak by było pod wodzą Patryka Czubaka, a wszystko popsuło przyjście Jovicevicia? Wtedy jednak każdy oceniał ten ruch pozytywnie. To już nieważne. W tym momencie liczą się tylko trzy punkty w sobotnim meczu. Oby walka o pozostanie w elicie zakończyła się sukcesem.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.