Będzie hit okienka?
Od kilku dni kibice Widzewa żyją plotką o tym, że nowych piłkarzem ich klubu ma zostać Patrick Hellebrand, czołowy pomocnik Ekstraklasy i gwiazda Górnika Zabrze. Czech miał mieć już nawet ustalone warunki kontraktu z Widzewem, a Łodzianie mieli czekać na początek lipca. To wtedy właśnie będzie możliwe uruchomienie klauzuli, która znajduje się w jego kontrakcie. Ma wynosić zaledwie 1.7 mln euro.
Teraz Hellebrand udzielił wywiadu Czeskiemu portalowi iSport. W rozmowie stanowczo zdementował to, że ustalał cokolwiek z RTS-em.
- To nieprawda. Nie miałem pojęcia, że Widzew jest mną aż tak zainteresowany. Mam umowę z agentem, że zadzwoni do mnie, kiedy coś będzie w 100 procentach, a przynajmniej w 90 procentach. Jeszcze nie zadzwonił. Dowiedziałem się o tym w poniedziałek rano, kiedy kilku znajomych z szatni wysłało mi wiadomość, że o tym piszą. Jestem ciekaw, jak to się potoczy. Nie wiem więcej niż ktokolwiek inny - przyznał.
Czy to oznacza, że jego przenosiny do Łodzi są niemożliwe? Nic z tych rzeczy.
- Widzew? To historycznie wielki klub, tak jak Górnik. Mam już dwadzieścia siedem lat i oferta finansowa, której nie będę mógł odrzucić i która odmieni moje życie, może pojawić się lada dzień. Nie będę kłamał, im jesteś starszy, tym bardziej patrzysz na pieniądze - stwierdził.
Nie ukrywał też, że świetnie czuje się w Górniku i myślami nadal jest w tym klubie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.