Trzyletnia przygoda dobiega końca. Kapitan odchodzi z ŁKS-u
Piotr Głowacki do ŁKS-u trafił w lipcu 2023 roku w wieku 31 lat. Miał wnieść doświadczenie i opanowanie na lewej stronie. Już w pierwszym sezonie rozegrał 28 spotkań w samej Betclic 1 Lidze, z czego 20 w pierwszym składzie. Liczbowo wyglądało to jednak skromnie, bo zaliczył zaledwie jedną asystę.
Lepiej było w kolejnej kampanii. W sezonie 2024/2025 Piotr Głowacki wystąpił w 31 meczach, licząc ligę i Puchar Polski. Uzyskał w tym czasie pięć asyst i zdobył w końcu swoją pierwszą, upragnioną bramkę z przeplatanką na piersi. I to nie w byle jakim meczu. Piotr Głowacki do siatki trafił w prestiżowym spotkaniu z Ruchem na Stadionie Śląskim, a ŁKS wygrał wtedy 3:1.
Właśnie po tamtym sezonie jego kontrakt dobiegł końca, a kibice długo czekali, żeby poznać plany na przyszłość lewego obrońcy. W czerwcu 2025 roku w końcu oficjlanie potwierdzono, że Piotr Głowacki zostaje w ŁKS-ie na kolejny sezon. Miesiąc później mógł ucieszyć się po raz kolejny, bo został wybrany kapitanem Łódzkiego Klubu Sportowego.
Dla mnie priorytetem było przedłużenie kontraktu z ŁKS-em i pozostanie w klubie. Bardzo dobrze się tutaj czuje i taka sama wola była również z drugiej strony. Dostawałem sygnały, że ten kontrakt może być przedłużony. Nie były to konkretne rozmowy, ale byłem dobrej myśli. Finalnie wszystko się udało, ale nie chcę teraz spoczywać na laurach
- mówił Piotr Głowacki na pierwszym treningu podczas letnich przygotowań do kończącego się już sezonu.
Ten sezon doświadczony obrońca rozpoczął jako numer jeden na lewej obronie i z opaską kapitańską. Później doznał urazu stopy, w którego efekcie nie zobaczyliśmy go na boisku od 1 sierpnia do 18 października. Później wrócił i rozegrał okoo 385 minut w dziewięciu spotkaniach ligowych. Ostatni raz na boisku zobaczyliśmy go jednak 14 lutego w przegrany 1:3 spotkaniu z Chrobrym Głogów.
21 maja oficjalnie zarówno ŁKS, jak sam Piotr Głowacki poinformowali końcu tej przygody. Obrońca w swoim oświadczeniu zapowiedział, że niedzielny mecz z Górnikiem Łęczna będzie jego ostatnim w biało-czerowno-białych barwach. Pozostawia po sobie mnóstwo dobrych wspomnień. Zaangażowania i walki nigdy nie można mu było odmówić. Jego licznik zatrzyma się zatem na 74 oficjalnych meczach z przeplatanką na piersi.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.