Nieszczęśliwa sytuacja z udziałem piłkarza ŁKS-u
Mecz w Niepołomicach nie układał się ŁKS-owi od momentu, gdy rzutu karnego nie wykorzystał Fabian Piasecki. Tuż po zmianie stron z jedenastu metrów nie pomylił się Gjoni. ŁKS walił głową w mur, a Puszcza skutecznie się broniła. Nadzieja pojawiła się tuż przed upływem godziny gry, gdy Piekarski zobaczył czerwoną kartkę za faul na Andreu Arasie. ŁKS miał przed sobą ponad pół godziny gry w przewadze, ale tego nie wykorzystał.
Na domiar złego już pięć minut po całym zdarzeniu Hiszpan musiał opuścić boisko. Po meczu trener Szoka został zapytany o powodu zdjęcia Arasy. Przyznał, że chodzi o kontuzję.
Chodziło o uraz. Od razu po tym faulu była wezwana pomoc i pytaliśmy się go jak się czuje. Mówił, że nie wie i musi zobaczyć, ale po chwili musieliśmy go ściągnąć z boiska
- powiedział Grzegorz Szoka.
Andreu Arasa to kluczowy piłkarz ŁKS-u w rundzie wiosennej. W piątek, 15 maja klub poinformował o przedłużeniu jego kontraktu, ale teraz najważniejsze jest jego zdrowie. Jego pomoc może okazać się nieoceniona w końcówce sezonu walki o awans do PKO Ekstraklasy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.