Bartłomiej Drągowski – 5
Bohaterem meczu z Lechem Poznań był Veljko Ilić, który uratował zwycięstwo, zaś z Arką - Drągowski, broniąc w sytuacji sam na sam w pierwszej połowie. Poza tym bardzo dobrze spisywał się na przedpolu, nie dając się przepychać rywalom, którzy na to liczyli. Ważne, że problemy z bramkarzami już się skończyły.
Mateusz Żyro – 4
Gdy rywale nie strzelają gola, stwarzając sobie jedną okazję, to obrońcy zasługują na wysokie noty. Żyro nie przegrywał pojedynków, blokował strzały. Ale widać było jego braki techniczne…
Przemysław Wiśniewski – 5
Król defensywy! Potwierdził, że na razie jego transfer jest najlepszym spośród zimowych w Widzewie. Twardy, silny, dobrze się ustawiający i – co ważne – szybki, przez co rywale nie mogli wykorzystać swoich atutów w postaci szybkich napastników (szkoda, że Widzew nie ma takich szybkobiegaczy). Dla nas gracz meczu!
Steve Kapuadi – 4-
Opis jak wyżej, z jednym zastrzeżeniem – po jego stronie przeciwnicy stworzyli sobie najgroźniejszą okazję – Kapuadi odpowiada za to do spółki z Chengiem.
Marcel Krajewski – 4
Skoncentrowany na przeszkadzaniu, ale ocenę ma wyższą od innych pomocników, ponieważ stworzył dwie okazje – za pierwszym razem koledzy nie wykorzystali jego wejścia w pole karne (po świetnym przyjęciu piłki), za drugim, wygrał walkę o pozycję, został popchnięty, czyli sfaulowany, ale sędziowie VAR byli innego zdania…
Lukas Lerager – 3
Lider środka pola, ale niestety, lider defensywny. Przerwał wiele akcji, dobrze się ustawiał, czyli połowę zadań wykonał wzorowo. Gorzej, gdy trzeba było wykazać się w ofensywie, ale to zarzut do wszystkich pomocników i napastników.
Juljan Shehu – 3+
Rozegrał najlepszy mecz w tym roku. Dużo biegał, walczył, starał się brać na siebie rozpoczynanie akcji. Wciąż jednak gra za wolno, za rzadko z pierwszej piłki. No i ta irytująca maniera odwracania się tyłem do atakowanej bramki po przyjęciu piłki…
Christopher Cheng – 3
Najgroźniejsze akcje Arka stworzyła w jego strefie, gdy zdarzyło mu się nie zdążyć za szybkimi przeciwnikami. W lidze norweskiej często stwarzał zagrożenie pod polem karnym przeciwnika, w naszej ekstraklasie na razie tego nie pokazuje.
Emil Kornvig – 2+
Dużo biegał, ale bez widocznych efektów. Raz pokazał dużą klasę, przyjmując piłkę i uderzając ją z powietrza; szkoda, że się poślizgnął. Lepiej bronił niż atakował. Zmarnował też rzut wolny, kopiąc w środek muru.
Sebastian Bergier – 2
Oddał najgroźniejszy strzał, po którym bramkarz z trudem wybił piłkę. Zepsuł też świetną okazję po przechwycie przed polem karnym. Nabiegał się dużo, lecz za kilometry punktów nie ma.
Fran Alvarez – 2
Słabszy występ niż przeciwko Lechowi. Przede wszystkim zamiast przyspieszać, zwalniał akcje. Pracował w defensywie, ale nie tego wymagamy od niego.
Mariusz Fornalczyk, Samuel Kozlovsky
Grali za krótko. Szkoda, że tak krótko…
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.