Sanchez wrócił do Polski z Japonii po nieudanym pobycie w Consadole Sapporo. W wywiadzie dla TVP Sport Hiszpan sporo o tym opowiada: o porażce sportowej, o złej współpracy z agentem, w końcu o desperacji. Zimą wrócił i do końca sezonu związał się z Wisłą Kraków, która jest liderem Betclic 1 Ligi i jest na dobrej drodze, by wrócić do PKO BP Ekstraklasy po kilku latach.
Dziennikarz Mateusz Miga zapytał też napastnika Wisły o Widzew. Czy nie obawia się, że Wisła awansuje, a łódzka drużyna równocześnie spadnie. Bo drużyna z Łodzi jest blisko strefy spadkowej.
– To bardzo dziwna sytuacja. Drużyna Widzewa całkowicie się zmieniła, odkąd stamtąd odszedłem. Pozbyli się wielu zawodników, którzy moim zdaniem nadal powinni grać w Widzewie. Patrzymy na Widzew i uświadamiamy sobie prawdziwe znaczenie hasła, że pieniądze to nie wszystko. Właściciel inwestuje sporo pieniędzy, a na koniec liczy się tylko to, czy piłka wpadnie do siatki. Mam nadzieję, że wygrają kilka meczów i wyjdą z tej sytuacji. Oby wygrana nad Wisłą Płock była dobrym prognostykiem. Jestem w kontakcie z Franem Alvarezem. Uważam go za świetnego gracza, który powinien nadal być ważnym ogniwem tej drużyny. Zmieniając tak często trenera, trudno grać tak na miarę oczekiwań. Wierzę jednak, że my awansujemy, a oni będą mieć dość jakości, by wybrnąć z tych tarapatów - stwierdził Hiszpan.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.