Powinno być lepiej
Opadł już kurz po zakończonym sezonie Ekstraklasy. W Widzewie spodziewamy się sporych zmian, głównie w klubowych gabinetach. Póki co klub jednak milczy, więc my na chwilę wrócimy jeszcze do podsumowań minionych rozgrywek.
Przed startem ligi wszyscy ekscytowali się tym ile Widzew może wydać na transfery. "Złota karta" Roberta Dobrzyckiego działała na wyobraźnię. Co oczywiste, najbardziej kibiców interesowały wzmocnienia ofensywne. Jak wypadli gracze, którzy mieli w tym sezonie zadbać o strzelanie goli?
Sebastian Bergier - 5
Najlepszy napastnik Widzewa i jeden z lepszych w całej lidze. 14 goli i 4 asysty. Często jego trafienia decydowały o wygranych RTS-u. Miał też słabsze występy, ale w finalnym rozrachunku Bergier zasłużył na najwyższą ocenę. Szczególnie, gdy weźmie się pod uwagę jego cenę, bo snajper trafiał na Piłsudskiego za darmo.
Andi Zeqiri - 2
To miała być Widzewska "perła w koronie". Widzew podszedł do ściągnięcia Szwajcara bardzo poważnie, a w negocjacje zaangażował się sam Robert Dobrzycki, który poleciał do Szwajcarii namawiać napastnika na przenosiny do Łodzi. W tamtym momencie był to najdroższy transfer w historii klubu, bo RTS wydał na niego 2 miliony euro. Początek miał niezły, bo od razu widać było jakość w jego grze. Ale im dalej w las, tym gorzej. W lidze strzelił w sumie jednego gola. Dołożył też dwa trafienia w pucharze. Dzięki bramce w Szczecinie, Łodzianie awansowali do następnej rundy. I chyba tylko z tego powodu Zeqiri dostał od nas dwóję, a nie jedynkę.
Mariusz Fornalczyk - 4
Jeden gol w sezonie i czwórka? Tak, bo "Fornal" był w tym sezonie zawodnikiem, jakiego potrzebował Widzew. Walczył za dwóch, był nabuzowany na każdego rywala, widać było, że przeżywa porażki. Nie miał liczb, ale swoją grą robił naprawdę wiele dobrego dla zespołu. Sezon zwieńczył cudownym golem, który w zasadzie przypieczętował utrzymanie w Ekstraklasie. Zasłużył na to trafienie jak mało kto.
Angel Baena - 3
Przychodził do Łodzi jako piłkarz, wobec którego nie było zbyt dużych oczekiwań. Grał przecież w pierwszoligowej Wiśle Kraków i nie był tam gwiazdą. Ale zaskoczył raczej dość pozytywnie. Strzelił dwa gole, zanotował asystę. Był dość waleczny, ale miewał też bardzo słabe występy.
Osman Bukari - 2
Najdroższy piłkarz w historii ligi. Już na początku było wiele wątpliwości co do niego, bo przyszedł z MLS, gdzie nie błyszczał. Wcześniej miał dobry okres w Crvenie Zvezda. Widzew zapłacił za niego 5.5 mln euro. I tu pojawia się pewien problem z jego oceną. Bukari wielokrotnie pokazał, że z futbolówką czuje się pewnie. Widać to po tym jak przyjmuje piłkę, w jakim tempie się z nią porusza. W meczach, w których zagrał nie strzelił ani gola, ani nie zaliczył asysty. Jednak z drugiej strony...nie dostał zbyt wielu szans. Wystąpił w ośmiu meczach, co w sumie złożyło się na 482 minuty gry. Przez kilka tygodni nie trenował nawet z drużyną, bo wyjechał do Afryki w celu zdobycia wizy. Jednak biorąc pod uwagę pieniądze, które na niego wydano, nasza ocena nie może być zbyt wysoka, choć liczymy, że w nowym sezonie zobaczymy pełnię jego umiejętności.
Bartłomiej Pawłowski - 3
Pawłowski w Widzewie swoje już zrobił. Kontuzje w ostatnich latach go nie oszczędzały i ten sezon zaczynał jako rezerwowy, który w obliczu głośnych wzmocnień RTS-u miał mieć problem z wywalczeniem miejsca na boisku. Finalnie zagrał w 19 meczach, strzelił jedną bramkę. Umówmy się - nie był to Bartek, którego pamiętamy sprzed dwóch-trzech lat. Ale zawsze walczył do końca, jak na prawdziwego Widzewiaka przystało.
Samuel Akere - 2
Na koniec zawodnik, którego wiosną w Łodzi już nie oglądaliśmy, bo trafił na wypożyczenie do NK Osijek. Akere miał być mega gwiazdą. Przyznajemy, że początkowo robił troche szumu na skrzydłach, nieźle wyglądał w grze kombinacynej, ale cały czas było tego trochę za mało. Na koniec Akere całkowicie przepadł i sezon dokończył już w Chorwacji.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.