Kompromitujący występ "perły w koronie" Widzewa

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kompromitujący występ "perły w koronie" Widzewa - Zdjęcie główne
Autor: Martyna Kowalska, Widzew.com | Opis: Andi Zeqiri i Sebastian Bergier, Widzew Łódź

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaW meczu Widzewa z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza Andi Zeqiri wszedł na boisko dopiero w 82. minucie, ale kibice zapamiętali jego występ. Od lat żaden piłkarz Widzewa nie zagrał w Sercu Łodzi tak źle.
reklama

Jednym z bohaterów sobotniego meczu z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza był Sebastian Bergier. Napastnik Widzewa zdobył w 89. minucie zwycięskiego gola. Na 12. trafienie w lidze czekał od 14 lutego, kiedy pokonał bramkarza Wisły Płock z rzutu karnego. Jeśli chodzi o bramki z gry, to ostatnią Bergier strzelił 6 grudnia. Trafienie z soboty było więc jego pierwszym z gry w tym roku. - To trafienie jest dla mnie nagrodą za ciężką pracę. Bramkarz Termaliki zagrał świetny mecz, a z każdą jego udaną interwencją nasza frustracja rosła. Najważniejsze jednak, że udało mi się go w końcu pokonać. To smakuje podwójnie, bo dało nam zwycięstwo - stwierdził po meczu 26-latek, dla którego był to 12 gol w tym sezonie. 

reklama

Nie przełamał się za to Andi Zeqiri, z którym zresztą dzieją się dziwne rzeczy. Reprezentant Szwajcarii od dawna jest w bardzo złej formie (o ile w ogóle w Widzewie był kiedykolwiek w dobrej), a ta zamiast iść w górę, idzie w dół. Już w Częstochowie Zeqiri zagrał fatalnie, a w tę sobotę wręcz tragicznie. Zeqiri wszedł na boisko w 82. minucie i zamiast pomóc drużynie w osiągnięciu zwycięstwa po prostu się skompromitował. Szwajcar nie miał siły biegać, rywale wyprzedzali go jak dziecko. Nie miał też siły pressować przed polem karnym Widzewa. W jednej akcji próbował - niczym Włodzimierz Smolarek - "ukraść" trochę sekund przytrzymując piłkę przy narożniku boiska, ale dał sobie odebrać piłkę. W doliczonym czasie gry szwajcarski napastnik faulował rywala przed polem karnym gospodarzy, co dało gościom szansę na wyrównanie.

reklama

Po Andiego Zeqiriego poleciał sam właściciel Widzewa

Niewiarygodne, że można zagrać tak źle, a przecież mowa o napastniku, za którego Widzew ubiegłego lata zapłacił 2 miliony euro. Do Szwajcarii polecieli po niego Mindaugas Nikolicius, ówczesny dyrektor sportowy, oraz właściciel klubu Robert Dobrzycki. W klubie czekał na Zeqiriego ogromny kontrakt wart milion euro za sezon oraz koszulka z numerem 9. To miała być "perła w koronie" Widzewa, jak stwierdził wtedy prezes Michał Rydz.

Tymczasem Zeqiri zawodzi na całej linii. W lidzie w 20 meczach strzelił tylko jednego gola i zaliczył jedną asystę. Oddał zaledwie 15 strzałów, z czego tylko sześć było celnych! Ze 146 pojedynków, jakie stoczył, wygrał jedynie 45. Miał trzy udane dryblingi. To statystyki dyskwalifikujące piłkarza. Wisienką na torcie, a raczej zakalcu, był występ w spotkaniu z Bruk-Bet Termaliką.

reklama

- Tak czasem bywa, nie było to najlepsze wejście w mecz - zgodził się trener Aleksandar Vuković. - Czasem człowiek wejdzie z ławki i zalicza pompkę. Myślę, że to właśnie się zdarzyło po pierwszym intensywnym wysiłku. Z tego mógł się zrobić problem z jednym, czy drugim powrotem. Czasami tak się zdarza i drużyna musi temu zaradzić, bo wtedy jest drużyną. Jeśli tego nie robi, to jest problem. Ale na bazie doświadczeń z poprzedniego meczu [Widzew stracił gola w doliczonym czasie - przyp. ŁS] potrafiła zadziałać.

Szwajcarski napastnik wypadł ostatnio z kadry reprezentacji Szwajcarii, więc jego szanse na wyjazd na Mundial zmalały. Kontrakt z Widzewem ma do czerwca 2029 roku.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo