Widzewskie "dziewiątki" zawodzą. "Gramy bez bram.... napastnika"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzewskie "dziewiątki" zawodzą. "Gramy bez bram.... napastnika" - Zdjęcie główne
Autor: Martyna Kowalska, widzew.com | Opis: Andi Zeqiri i Sebastian Bergier, Widzew Łódź

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaByć może wyniki Widzewa byłyby lepsze, gdyby w drużynie był dobry i skuteczny napastnik. O dwójce, która jest w kadrze łódzkiej drużyny, obecnie nie można tego napisać.
reklama

"Oddał najgroźniejszy strzał, po którym bramkarz z trudem wybił piłkę. Zepsuł też świetną okazję po przechwycie przed polem karnym. Nabiegał się dużo, lecz za kilometry punktów nie ma" - napisaliśmy po niedzielnym meczu Widzewa z Arką Gdynia o Sebastianie Bergierze. Napastnikowi Widzewa daliśmy notę 2, czyli słabo. 

Drugi napastnik w kadrze to oczywiście Andi Zeqiri. W Gdyni nie zagrał z powodu czterech żółtych kartek. Wróćmy więc do jego oceny po spotkaniu z Lechem Poznań, który Widzew wygrał 2:1. "Zachodzimy w głowę, jak to się stało, że to reprezentant Szwajcarii, który najpewniej poleci na Mundial. Wciąż nie dostrzegamy w grze Zeqiri czegoś, co pozwoliłoby go uznać za dobrego napastnika. Walczy z obrońcami, przepycha się z nimi, bije. I to tyle. A Arką nie zagra z powodu nadmiaru żółtych kartek. Nie będzie to wielka strata". Zeqiri też dostał "dwóję".

reklama

Więcej nominalnych "dziewiątek" w kadrze nie ma. Może dlatego w meczu z Arką Bergier grał do końca. Nie było go na kogo zmienić. W rolę środkowego napastnika w przeszłości wcielał się np. Bartłomiej Pawłowski, ale trener Aleksandar Vuković nie wpuścił go na boisko nawet na chwilę.

Bergier w statystykach tego sezonu nie wygląda źle, a biorąc pod uwagę dokonania napastników Widzewa w ostatnich latach, to wygląda wręcz dobrze. 26-latek strzelił dotychczas 11 goli. Poprawił więc swój wynik z poprzednich rozgrywek, gdy jeszcze w barwach GKS-u Katowice, zdobył 9 bramek. Tyle samo miał na koncie najlepszy strzelec Widzewa w rozgrywkach 204/2025, czyli Imad Rondić.

Widzewska "perła w koronie" z jednym ligowym golem

Zarówno Bergier, jak i Zeqiri, do Łodzi trafili latem. Bergier był wolnym graczem, więc klub nie musiał nic za niego płacić. To był więc strzał w dziesiątkę. W 15 jesiennych meczach piłkarz zdobył 9 bramek. Dwie z nich z rzutów karnych. W Widzewie byli z niego tak zadowoleni, że w lutym przedłużyli kontrakt Bergiera do 2029 roku. Oczywiście z podwyżką dla zawodnika. Klub odrzucił też zimą ofertę z Ferencvarosu Budapeszt opiewającą na 2,5 miliona euro!

reklama

O 500 tysięcy euro mniej kilka miesięcy wcześniej Widzew zapłacił za Zeqiriego. Równolatek Bergiera przyszedł z belgijskiego Genk. Prezes Michał Rydz określił Szwajcara jako "perłę w koronie". Na tego gracza czekał numer 9. By sfinalizować kontrakt, do Szwajcarii prywatnym odrzutowcem Roberta Dobrzyckiego polecieli on i ówczesny dyrektor sportowy Mindaugas Nikolicius. Czy się opłaciło? W lidze w 17 meczach Zeqiri strzelił tylko jednego gola w wygranym 2:0 meczu z Piastem Gliwice. Dwa trafienia zaliczył w STS Pucharze Polski. Pierwsza bramka strzelona Pogoni Szczecin dała awans do ćwierćfinału. Gol w pojedynku z GKS-em Katowice dal dogrywkę, ale w karnych Widzew przegrał.

Średnio więc szwajcarski napastnik strzela dla Widzewa gola co 312 minut. Bergier co 170 minut. W lidze Zeqiri zagrał 641 minut i zdobył jedną bramkę. Bardzo słabo. Gdyby jeszcze grał dobrze, czy wystawiał piłkę kolegom, ale nic z tego. Piłkarz ma tylko jedną asystę na koncie, Bergier żadnej. 

reklama

Zdarzało się, że obaj wychodzili w pierwszym składzie razem, ale jedynką jednak jest Bergier. Problem w tym, że 26-latek nie strzelił w tym roku ani jednej bramki z gry. Zaliczył dwa trafienia z karnych. Na gola z akcji czeka od 6 grudnia, kiedy trafił do siatki w przegranym meczu z Zagłębiem Lubin. Można wyliczyć, że w ostatnich jedenastu spotkaniach Bergier strzelił tylko jednego gola z gry. To wynik zawstydzający.

Oczywiście napastnicy żyją głównie z podań, a tych ci widzewscy nie dostają dużo, tych dobrych wręcz bardzo małych. Ale nie jest tak, że tych okazji nie ma. Obaj je jednak marnują - strzelają albo niecelnie, albo za słabo, albo łatwo dają się blokować. Tak było w ich ostatnich występach. Niestety w tej chwili Widzew po prostu nie ma dobrego napastnika. 

Przed drużyną decydujące mecze o pozostanie w PKO BP Ekstraklasie. Trzeba strzelać gole i wygrywać. Z taką formą, jak prezentuje duet Bergier - Zeqiri trudno być optymistą. Janusz Wójcik krzyczał kiedyś: "Gramy bez bramkarza". Teraz Widzew gra bez napastnika...

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo