Można dostać zawrotów głowy od tego, co od dwóch okien transferowych wyprawia Widzew Roberta Dobrzyckiego. - Nie przerażają mnie większe wydatki - powiedział kilka dni temu w wywiadzie dla TVP Sport. I mówił prawdę. Na zimowe transfery Widzew wydał około 17 milionów euro tej zimy plus 7 latem. To daje około 24 milionów złotych w dwóch oknach. Żaden inny polski klub nie przeznaczył tylu pieniędzy na transfery.
Rekord za rekordem Widzewa
Widzew bił swoje rekordy latem - 1,5 miliona euro za Mariusza Fornalczyka i 2 miliony euro za Andiego Zeqiriego, ale to było tylko preludium przed zimą, które przecież - jak mówią dyrektorzy sportowi - są trudniejsze. 5,5 miliona za Osmana Bukariego, 3 miliony za Przemysława Wiśniewskiego i tyle samo za Emila Kornviga. Transfer Ghańczyka jest najwyższym w historii całej polskiej ligi. Kolejni na liście są właśnie Wiśniewski i Kornvig. Widzew ma więc całe podium.
Teraz klub pobił kolejny rekord. Transfer Kapuadiego z Legii Warszawa ma zamknąć się w 3 milionach euro (2 plus 1 milion bonusów). Dotychczas najwięcej na wewnętrzny transfer przeznaczył Raków Częstochowa za Tomasza Pieńkę z Zagłębia Lubin. To 1,75 miliona euro.
Za kilka miesięcy kolejne okno transferowe i coś nam się wydaje, że padną kolejne rekordy. Tylko żeby Widzew kupował piłkarzy do PKO BP Ekstraklasy, a nie Betclic 1 Ligi...
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.