Legenda ŁKS-u: Szkoda tych punktów, bo w barażach wszystko może się zdarzyć

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Legenda ŁKS-u: Szkoda tych punktów, bo w barażach wszystko może się zdarzyć - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: Marek Dziuba, mistrzo Polski z ŁKS-em jako trener w 1998 roku

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaŁKS Łódź jest na dobrej drodze, żeby znaleźć się w barażach o awans do PKO Ekstraklasy. Do końca pozostało siedem trudnych spotkań, ale są powody do optymizmu, o których mówi legenda klubu, Marek Dziuba.
reklama

ŁKS swoją grą daje nadzieję na pozytywne zakończenie sezonu

ŁKS po wygranej nad Wieczystą Kraków w bardzo dobrym stylu znów pozwolił myśleć, że ten sezon może zakończyć się szczęśliwie, czyli awansem do PKO Ekstraklasy. W ten weekend Łodzianie wypadli z pierwszej szóstki, ale nie grali swojego meczu, który został przełożony ze względu na trwające prace nad nową murawą na Stadionie Króla.

Legenda ŁKS-u, Marek Dziuba jest zdania, że biało-czerwono-biali mają nawet szanse na awans z drugiego miejsca, bo do końca sezonu tylko dwukrotnie mierzą się z zespołami, które są wyżej w tabeli. Decydujące może okazać się starcie ze Śląskiem we Wrocławiu. 

reklama

ŁKS wskrzesił nadzieję fanów na to, żeby awansować nawet z drugiego miejsca, bo przy wygraniu zaległego spotkania z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, strata do wicelidera, którym jest Śląsk wyniesie tylko sześć punktów, a przed ŁKS-em  siedem meczów, w których tylko dwukrotnie grają z rywalem, który znajduje się wyżej w tabeli. Jeśli dobrze się to dla ŁKS-u poukłada, to być może to właśnie mecz we Wrocławiu zadecyduje o tym, kto awansuje z drugiego miejsca. Do końca sezonu wszystko jest możliwe, ale na ten moment bardziej prawdopodobna jest gra w barażach.

ŁKS u siebie i na wyjeździe to dwie różne drużyny

reklama

Mistrz Polski z ŁKS-em jako trener z 1998 roku żałuje jednak wielu punktów, którzy Ełkaesiacy stracili na własnym boisku w tym roku. Przypomnijmy, że podopieczni Grzegorza Szoki świetnie radzą sobie na wyjazdach, gdzie wygrali wszystkie spotkania, ale w Łodzi wciąż czekają na pierwszy komplet punktów w 2026 roku.

ŁKS na wyjeździe, a ŁKS u siebie to ci sami zawodnicy, a dwie inne drużyny. Oglądałem spotkanie z Polonią Warszawa i bardzo mi się podobał ten zespól, ale niestety nie było przełożenia na kolejne spotkanie. Szkoda tych punktów pogubionych na własnym stadionie, bo dzisiaj rozmawialibyśmy raczej o bezpośrednim awansie z drugiego miejsca, a nie grze w barażach, w których wszystko może się zdarzyć.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo